piątek, 15 stycznia 2016

Pokój córeczki

Tak było przed porodem: "Cały czas coś robię, a nic nie jest zrobione - chyba już tak kiedyś pisałam.
Ale w końcu są jakieś efekty :)"
I zrobiłam jej pokoik... co prawda jedna ścianę i już byłam w trakcie robienia króliczka, który planuje przykleić koło przewijaka, ale w trakcie skurczy był to jednak problem ukończyć te proste i szybkie dzieło.


Może jednak pokój to nie jest, może raczej kącik, bo w tym pokoju znajduje się też nasza szafa i biurko z komputerem i toaletka z lustrem, gdzie zawsze wykonuję swój makijaż. Ale prawda jest taka, że Alina śpi w nocy z nami w pokoju, gdzie znajduje się jej kosz Mojżesza, a w swoim łóżeczku wyląduje może za trzy miesiące... (zobaczymy jak się to wszystko potoczy - bo ciężko coś przy niej planować)

Tak więc, jak już kiedyś szukałam inspiracji na udekorowanie pokoju Ali zdecydowałam, że ma być on dziewczęcy, ale nie różowy.
Niestety - nie da się uniknąć różowego!
Jeśli planujemy nie wykonywać nic w tym kolorze lub nie ubierać córeńki na różowo musimy wszystko kupić sobie sami! - nie ma otrzymania ciuszków po bratanicy, otrzymywania prezentów od znajomych czy wyprawki od ludzi z pracy - wszystko kupuj sama!
A wydatki są spore na początek, więc różowy się u nas pojawił w postaci ciuchów, koców i akcesorii- ale tragedii nie ma: można się z tym pogodzić. Sama też wybrałam kilka różowych rzeczy :)





Tak więc z wyszukanych inspiracji (pod niefortunny kolor ścian) planowany był żółty, brzoskwiniowy lub brudny róż plus biel z czernią.... nie da się!
A przynajmniej jest bardzo ciężko, albo zbyt drogo.
Bo wszystko w sklepach jest białe, niebieskie albo różowe!
Ciężko jest znaleźć coś w konkretnej barwie lub o konkretnym wzorze.

Pokój nie jest jeszcze skończony. Zasłonki jak widać brak (bo ta co wisi to taka "zastępcza"). Poszukuję jeszcze drugiego kompletu pościeli i zasłonki myślę o biało-czarnej lub różowej.
Baloniki w obrazkach miały być na biało-czarnym tle, z którego na razie zrezygnowałam, bo boję się, że zrobią się zbyt ciemne. A tak po za tym to rysunków mam tyle przygotowanych, że mogę je zmieniać co tydzień :)




Kolor ścian mnie nadal irytuje i prędzej czy później zmienię go bo nie wytrzymam! :D


A jak Wam się podoba?
Co byście dodały lub zmieniły?

Jak znajdę więcej czasu i ogarnę bardziej naszą sypialnię pokaże Wam jak na prawdę wygląda "pierwszy pokój" córeczki - bo jednak jest to całkiem co innego kiedy się nie śpi po nocach przez noworodka i najlepiej jest mieć wszystko pod ręką, a nie biegać do pokoju obok :)

A oto moja Perełka urodzona 4 stycznia 2016



Pozdrawiam,
Patrycja

6 komentarzy:

  1. ojejku śliczny pokój, to miłe, że tyle włożyłaś w niego pracy i to dosłownie ty :) cudowna córeczka, zdrówka dla małej ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. ALe śliczny dzidziuś!!! Dziewcyznka jak się patrzy !
    Piekny pokój! Aż miło do niego wejść - kule oczywiście robą klimat :)
    Fotel idealny do czuwania :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...