sobota, 23 kwietnia 2016

Mgła we wnętrzach

Czym dla mnie jest mgła?.... To taka tajemnicza chmura, która jest piękna kiedy przyglądam się jej z bezpiecznej odległości, kiedy znajduję się w miejscu, gdzie mnie nie dosięgnie i nic mi nie grozi. Jednak pierwszy przymiotnik jaki przychodzi mi do głowy, by ją opisać to, że mgła jest niebezpieczna. Ogranicza widoczność i bawi się z nami w ciu-ciu babkę. Ale każe nam także spowolnić i lepiej się podczas niej nie spieszyć. Można także spojrzeć metaforycznie na mgłę i odnieść jej opis do naszego życia:  jest tajemnicze i nigdy nie wiadomo co nas spotka następnego dnia, ale też całkiem  przez to ciekawe, a i jest też niebezpieczne, przeważnie wtedy kiedy się zbyt rozpędzamy, wtedy łatwo popełnić błąd i wypaść na zakręcie... Warto więc zwolnić i zastanowić się co jest dla nas najważniejsze: dom, rodzina i przyjaciele czy pieniądzem, sława i podróże....

Lubicie mgłę?
A pozwolilibyście sobie na to by zagościła u was w domu?










I co sadzicie o inspiracjach? Pozwolilibyście sobie na takie mistyczne tło w swoim domu?


A na to porównanie mgły do życia, tak mnie jakoś wzięło... - bo strasznie bym chciała wrócić do Polski. Mam wiele przemyśleń, planów i pomysłów. Uważam, że w Anglii się w ogóle nie rozwijam, nie robię tego co bym chciała (oprócz macierzyństwa), a przede wszystkim nie mogę wpaść do mamy na kawę czy pogadać z tatą przy stole. W Polsce mam wrażenie jest jednak niekończący się bieg i walka o godne życie. Chodzi mi o pracę, z którą jest różnie. Polacy lubią pracować i chcą robić to co lubią, dlatego też często, albo nie ma pracy, albo jest za zbyt niskie wynagrodzenie, albo też trzeba stawiać kroki we własnym biznesie samemu. Dziś się zastanawiam, czy te pieniądze zastąpią mi rodzinę i przyjaciół, z którymi bym chciała spędzać czas.

Tutaj w Anglii jest prościej. Prace miałam po dwóch dniach, nie taką jak bym chciała (i tu sedno mojego nieszczęścia) i nie za wielkie pieniądze, ale już po 3 miesiącach (razem z mężem, który także nie zarabia kokosów) mogliśmy sobie pozwolić zakupić samochód, po kolejnych 3 miesiącach wynająć mieszkanie (początkowo jest to duży koszt, jeżeli chodzi o wynajęcie przez agencje), po kolejnych 3 miesiącach mielibyśmy na meble. Przez 9 miesięcy ustawiliśmy się tak, że nic nam nie brakowało.
No, ale jednak brakuje mi... Polski.
Ja bym bardzo chciała wrócić, mąż chce tu zostać.

Sory za smuty, ogólnie jestem pozytywnego nastawienia :)

Mam swój cel - chcę do niego dążyć :)

Życzę Wam samych słonecznych dni :*
Pozdrawiam,
Patrycja

9 komentarzy:

  1. Przedstawione przez Ciebie wizualizacje mgły w pomieszczeniach prezentują się świetnie, jednak sama chyba nie zdecydowałabym się na taką "ozdobę" ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No możliwe, że po dłuższym czasie można przy niej popaść w melancholię... ;)

      Usuń
  2. Mgłę w takiej postaci chętnie zaprosilabym do domu. A jeśli chodzi o powrót do Polski to... Wiem co czujesz, bo czuje to samo. Jestesmy w Londynie ponad 6 lat. Chciałabym móc wrócić, móc żyć godnie we wlasnym kraju, bez troski o to co bedzie jutro. Tylko że na razie nie widze taliej możliwości i bardzo mnie to smuci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wstępnie wyznaczam datę 2018 powrotu. Przez ten czas jednak może się sporo zmienić. A myślę, że akurat mąż zdania nie zmieni, a ja dalej będę wolała być w Polsce.

      Usuń
  3. Uwielbiam mgłę. Kurczę, jak patrzyłam na pierwsze zdjęcie to miałam wrażenie, że to widok przez okno. Przepiękny, tajemniczy. Inspiracje wyjątkowe i teraz mam zagwozdkę, jak namówić męża na kolejną zmianę - dopiero robiliśmy remont ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to chyba się mąż nie zgodzi jak dopiero co skończyliście ;)

      Usuń
  4. tapeta nr 2 jest niezwykła! dzieło sztuki :) chętnie bym ją przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne mgły goszczą w pokazanych pokojach, a pokoje zyskują przestrzeń i oddech. Nie wiem, czy zdecydowałabym się na taką tapetę, ale może kiiedyś.
    Rozumiem Twój dylemat, sama dawno temu myślałam o emigracji, ale nie musiałam się zdecydować. Ktoś, kto przeżył poza Polską jakiś czas, już zawsze będzie jedną nogą w tym kraju, a jedną w Polsce.
    Pozdrawiam cieplutko.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O Panie, jak to pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...