środa, 8 czerwca 2016

Kwiaty we wnętrzu - jak je umiejscowić, jak nauczyć się o nie dbać oraz zalety i wady ich posiadania

Większość projektów i wizualizacji wnętrz nie zawiera żadnej roślinności lub ogranicza się do jednego kwiatka (nie wiem dlaczego często storczyka). Od jakiegoś czasu bardzo lubię kwiaty choć w ogóle się na nich nie znam. Myślę, że planem "B" na moją drogę zawodową byłaby właśnie florystyka. Kiedyś kwiaty kojarzyły mi się tylko z bukietami i weselami lub innymi eventami, ale kiedy zaczęłam się inspirować sukulentami i tropikami zauważyłam, że rośliny doniczkowe wracają do wnętrz. 
I bardzo dobrze!

Kwiaty we wnętrzu mają bardzo wiele zalet i choć większość z Was pewnie powie "Przecież ja nie umiem się nimi zająć" - uważam, że każdy umie się nimi zająć.  Dziś także mogą wyglądać dobrze w większej ilości, a nawet ich większe okazy, a nie tworzyć domowa dżunglę jak to bywało dawniej w babcinych domach. 
Wszytko poniżej.

źródło


źródło

źródło

źródło
źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło

źródło




ZALETY 
POSIADANIA ROŚLIN WE WNĘTRZACH


bo poprawiają samopoczucie, dodają sił, czasem wręcz leczą. Ale muszą być dobrze dobrane!

http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zrelaksuj-sie/kwiaty-i-rosliny-doniczkowe-pozytywnie-wplywaja-na-zdrowie_34661.html
bo poprawiają samopoczucie, dodają sił, czasem wręcz leczą. Ale muszą być dobrze dobrane!

http://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zrelaksuj-sie/kwiaty-i-rosliny-doniczkowe-pozytywnie-wplywaja-na-zdrowie_34661.html
Poprawiają samopoczucie:
dodają sił,
czasem nawet i leczą, jeżeli są odpowiednio dobrane,
poprawiają kreatywność
poprawiają stan umysłu i koncentrację,
niektóre pobudzają.

Cieszą oko, a także:
ożywiają wnętrze,
uspakajają (zieleń uspakaja),
dekorują pomieszczenia,
nasycają wnętrze energią i nadają mu charakter (np. poprzez wijące pnie, gęste uliścienie czy drapieżną naturę liścia).

Wpływają na jakość powietrza:
dostarczają tlenu - a to dzięki znanej nam fotosyntezie, jednak ustaje ona w porze nocnej i wówczas tlen jest nam zabierany (jest kilka wyjątków)
zwiększają wilgotność powietrza - odparowywanie wody przez liście do pomieszczenia (najlepsze nawilżacze to szeflera i paproć)
oczyszczają powietrze ze sztucznych substancji - nie wiem jak to działa, ale były na ten temat prowadzone badania (najlepsze filtry to difenbachia i fikus Beniamina)

Wydzielają zapach, który szybko wpływa na zmianę samopoczucia - pachną głównie kwiaty, ale aromat wydziwiają także liście i korzenie.

Tłumią hałas.



Wady:

Soki i owoce roślin mogą być groźne dla zdrowia i życia dzieci oraz zwierząt domowych. Atrakcyjnie wyglądające mogą pokusić o skosztowanie, musimy więc zachować ostrożność i to szczególną w przypadku pokojów dziecięcych. 

Trujące gatunki to:
difenbachii, poinsecji, monstery, filodendrona, syngonium, trójskrzynu, bluszczu pospolitego, zamiokulkasa, oleandra, cyklamena perskiego czy fikusa

Uważajmy także na kaktusy, które mogą poranić swoimi kolcami. 

Silne zapachy roślin, mogą negatywnie wpłynąć na samopoczucie, a także spowodować bóle głowy, a nawet alergie. 

Wielkie gabaryty roślin także nie są odpowiednie do pokoi dziecięcych - mogą się przewrócić i zrobić krzywdę maluchowi.




JAK USYTUOWAĆ ROŚLINY?


Nie trzeba być florystą, aby stworzyć dobrą kompozycję kwiatową czy dobrze usytuować roślinę.

Zwracaj uwagę na rozmiar rośliny, np. duże rośliny stawiajmy tylko w przestronnych miejscach.

Każda roślina pasuje do każdego rodzaju wnętrza - należy jedynie zadbać o odpowiednio wyglądającą donicę - to ona powinna być dopasowana do aranżacji.

Miejsce roślin nie ogranicza się jedynie do parapetów. Warto wybrać nietypowe miejsca.

Kwiatami można podkreślić wnętrze, wystawiając je na pierwszy plan aranżacji wnętrza.

Warto poczytać o roślinach wcześniej - przyda nam się wiedza na temat ilości światła jaką potrzebuje roślina i jak często należy ją podlewać - ułatwi nam to jej usytuowanie, aby była dobrze nasłoneczniona, a podlewanie nie sprawiało problemów.

O kwiatach w łazience pisałam w poście TUTAJ.





JAK NAUCZYĆ SIĘ 
DBAĆ O KWIATY DONICZKOWE?


Nie zaczynaj od jednej rośliny dlatego, że prawdopodobnie jeśli sobie z nią nie poradzisz, pomyślisz, że się nie nadajesz do upraw roślin doniczkowych. Polecam mieć więcej roślin. Szybciej je zauważysz we wnętrzu i przypomnisz sobie, że należy je podlać. Uformuje się w Tobie rutyna dbania o nie. 

Dobrze jest wiedzieć jakie rośliny posiadasz. Dlatego jeżeli nie potrafisz zapamiętać ich nazw najlepiej spisz sobie je na karce. Warto też dopisać podstawowe informacje o ich:
  • ilość światła jaką potrzebują, czyli umiejscowienie przy oknie wschodnim, zachodnim, południowym czy północnym, 
  • o ilości wody jaką potrzebują: małą ilość, umiarkowaną ilość lub dużą ilość wody,
  • szybkość z jaką rosną,
  • jak często się je przesadza i kiedy należy to robić.

Prawdopodobnie z którąś z roślin i tak pojawi się prędzej czy później jakiś problem, a nawet kilka różnych problemów z różnymi kwiatami. Mowa tutaj na przykład o szkodnikach czy o problemach z gleba lub korzeniami. Nie martw się. Sprawdź w książkach czy w internecie co to może być, popytaj znajomych bardziej doświadczonych. Ale jeśli roślinka nie przeżyje - nie poddawaj się! Mogło mieć na to wpływ nawet miejsce skąd pochodziła.

Musisz też wiedzieć, że to, iż ta sama roślina dobrze się rozwija u sąsiada nie znaczy, że u Ciebie również dobrze się przyjmie - i na odwrót ;).


źródło



Jeżeli również inspirujecie się roślinami to polecam Wam dwie pasjonatki roślin do śledzenia:
Margo Hupert - instagram  blog 
Anna Louise - instagram   strona



A Wy co uważacie na ten temat?
Posiadacie wiele roślin w swoich domach? Czy raczej je ograniczacie?
Jak Wam idzie opieka nad nimi?

Pozdrawiam,
Patrycja

8 komentarzy:

  1. Oj, ja to jestem totalne 0 jeśli chodzi o kwiaty... Myślę, że na starość się tym zainteresuję, bo teraz to one mnie totalnie denerwują, tak samo jak firanki :D
    Ja wolę cięte kwiaty, a jak mają rosnąć to niech rosną w ogrodzie... Za to moja mama uwielbia kwiaty - zarówno w domu jak i na tarasie ma ich mnóstwo :) I umie o nie dbać, bo nie raz mówiła, że ten kwiatek podobnoć kwitnie tylko raz, góra dwa, a jej już kwitnie po raz piąty w jakimś tam odcinku czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz się tez od kogo uczyć :)

      Usuń
  2. Ja mam taki problem, że w domu mam tylko dwa malutkie parapety i za bardzo nie mam gdzie trzymać kwiatów. Ze względu na synka też nie mogę sobie pozwolić na większego kwiata w dużej donicy, bo zaraz byłoby po nim :-) Na chwilę obecną pielęgnuje trzy kaktusy(jakoś sobie z nimi radzę) i sukulent. Rosną aż miło.
    Zapraszam na candy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie raz słyszałam, że ludzie rezygnują z kwiatów, kiedy w domu zaczynają pojawiać się dzieci. Już do Ciebie pędzę :)

      Usuń
  3. Ja już złapałam roślinnego bakcyla :) oglądając te inspiracje na zdjęciach stwierdzam, że chcę jeszcze więcej kwiatów. Mam tylko problem z miejscem, ale coś wymyślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zamierzam jeszcze kilka sobie sprawić, ale nie są to wydatki konieczne, ale z czasem mi zieleniny jeszcze przybędzie :)

      Usuń
  4. szukam ciekawego kwietnika, kiedyś moja babcia miała taki drewniany, bardzo popularny w PRL ale nie mogę go znaleźć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj na jakiś targach staroci, olx albo komisy?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...