piątek, 1 lipca 2016

Inne niż wszystkie porady na organizowanie wesela oraz historia pewnej sali weselnej


Moje wesele wspominam bardzo dobrze, choć dziś się wydaje, że było jakieś takie bardzo krótkie. Mam nadzieję, że nasi goście również dobrze wspominają ten dzień. Sala wraz z ogromnym ogrodem była piękna, muzyka grała świetnie, a fotograf i kamerzysta wykonali mnóstwo dobrej roboty. Jest jednak kilka uwag organizacyjnych i dzisiaj właśnie o tym.

Pewnie naczytałyście się już co do organizacji wesela (bo to zazwyczaj domena kobiet), ale chcę Wam podać kilka porad co do organizowania tego najważniejszego dla Was dnia w życiu, których pewnie nigdzie indziej nie znajdziecie. Piszę je na podstawie własnego doświadczenia i jest nieuniknione, że napotkane zostaną przez Was jeszcze inne przeszkody lub niespodzianki organizacyjne. Mam nadzieję, że dobrze sobie z nimi poradzicie.






Zacznę od tego, że nie wszystko co powinniśmy wiedzieć jest w umowie i należy o te rzeczy zapytać zanim się ją podpisze. Umowa zazwyczaj dba o ogólne warunki współpracy, więc zapytajmy o szczegóły wykonywanej przez zleceniobiorcę pracy, aby później nie było rozczarowania.




Muzyka

Najlepiej jest wziąć zespół/dja z polecenia, ale nawet wtedy nie wszystko może być po Twojej myśli. Zapytaj koniecznie o to czy możecie wybrać własny utwór na pierwszy taniec (u mnie nie było wolno), wybrać piosenkę na Podziękowanie dla rodziców (tutaj miałam jedną jedyną narzuconą z góry), czy można prosić w trakcie wesela o dedykację lub puszczać muzykę z odtwarzacza podczas przerw (u mnie pytało o to kilka osób spośród gości).

 

Fotografie

Koniecznie poinformujcie fotografa na jakich zdjęciach Wam zależy, a jakie są dla Was mniej ważne. Na przykład, że chcecie, aby każda para gości była sfotografowana przy stoliku lub w tańcu, że chcecie, aby na zdjęciach znalazł się wizerunek sali i jej detale, że chcecie zdjęcie z bukietem ślubnym, że chcecie, aby na zdjęciach znalazły się detale sukni ślubnej lub inne detale Pani Młodej, które mogą być dla Was cenne, czy zdjęcia plenerowe są wykonywane w dniu ślubu czy w innym dniu, czy chcecie być na wszystkich zdjęciach zawsze razem, czy chcecie zdjęcia poważne czy nie przeszkadzają Wam zdjęcia z poczuciem humoru (i odwrotnie), spytajcie czy będą wykonane zdjęcia z gośćmi podczas wesela i w jakiej porze dnia, do której godziny będzie fotograf na weselu. Nie wiem czy to już wszystkie opcje, które przyszły mi do głowy, ale pewnie dobrze wiecie czego oczekujecie i co Wam się podoba. Dlatego fotograf musi poznać Wasze preferencje PRZED WESELEM. Nasz fotograf powiedział, że dogadamy się do takich spraw na weselu... tylko kiedy???





Film

Najlepiej jak byście widzieli film wykonany przez tego kamerzysty z czyjegoś wesela, bo Wasz prawdopodobnie będzie skomponowany tak samo. My widzieliśmy i byliśmy zadowoleni. Ale spytajcie również o popularny Teledysk. My takiego nie posiadamy, a myślę, że to całkiem fajna pamiątka! Dowiedźcie się też jak jest on wykonany, bo może być to świetny skrót z całości filmu, a może się on ograniczyć do jednego wydarzenia w trakcie uroczystości np. pierwszego tańca.
Coś co łączy kamerzystę i fotografa... powinni poznać Wasze preferencje przed weselem. Kamerzystę warto też poinformować jeśli planujecie jakiś nietypowy pierwszy taniec. Pomoże mu to w odnalezieniu odpowiedniego miejsca do nagrania, aby stworzyć dla Was dobrą pamiątkę. Nie zawsze bieganie wokół pary będzie się dobrze prezentować, dlatego możecie mu też zasugerować swoje pomysły.





Kościół

Pewnie jeśli bierzecie ślub w swojej parafii, może być dla Was wszystko jasne, ale też niekoniecznie. Ja brałam ślub w parafii męża i było kilka rzeczy które mnie zaskoczyły. Przede wszystkim spytajcie co jest zawarte w cenie ślubu. Czy będzie w kościele zapalone światło, rozwinięty dywan, czy będzie grał organista, czy będzie kościelny, a przede wszystkim czy możesz sama wykonać dekoracje kościoła lub może je wykonać wybrana przez Ciebie osoba czy masz kogoś narzuconego przez proboszcza lub wcale nie możesz takich wykonać.




Sala

Tu mój największy koszmar! Aby ten post miał w sobie coś o wnętrzach opiszę wszystko poniżej.
A więc koniecznie zapytajcie:  
czy w czasie do Waszego wesela jest planowany jakikolwiek remont. 

Nie na wszystkich salach może to być jasne dlatego spytajcie o to, w którym miejscu zazwyczaj siedzi para młoda. Zwróćcie od razu uwagę na to czy będzie tam siedzieć sami, czy z rodzicami, czy razem z rodzicami i światkami (lub każda inna kombinacja jaka wg Was jest najlepsza). U mnie nie było też wolno wykorzystywać krzeseł do zabaw weselnych, ponieważ były unikatowe i właściciele bali się, że zostaną zniszczone. Nigdy by mi do głowy nie przyszło, żeby zwrócić na to uwagę. Jeżeli macie jakieś życzenia co do jedzenia podczas uroczystości to jednak musicie pamiętać, aby sprawdzić to podczas wesela. U nas było tak, że niemal połowa gości była spoza śląska, a głównie na weselach na śląsku są tylko kluski śląskie. Poprosiliśmy więc, aby były też ziemniaki. Byłam tak pochłonięta tymi kluskami, że nie zauważyłam, że ziemniaków nie było nawet drugiego dnia (to jest chyba jedyna gafa na naszym weselu, bo zauważalna dla większości gości). Teść poprosił o roladę śląską tą, w której w środku jest kiełbasa i ogórek, a i tak podano roladę z mięsem mielonym wewnątrz. Dlatego jeśli są jakieś życzenia co do potraw spytajcie też poszczególnych osób czy życzenie było spełnione.




Dekoracje

Nie wiem czy w moim przypadku nie miałam zbyt wysokich wymagań co do pani od dekoracji, więc może spytajcie od razu jaki jest zakres usług i dekoracji jakie taka osoba wykonuje. U mnie pani cały czas chciała, abym to ja zdecydowała z jakich kwiatów mają być wykonane bukiety, kiedy ja prosiłam, aby były wykonane w danym kolorze i informowałam ją, że się nie znam na rodzajach kwiatów. Nie umiała od początku wycenić swojej pracy, więc myślę, że przepłaciłam. Dlatego ustalcie od razu koszt usługi. Dodatkowo spytajcie w jaki dzień będą rozkładane dekoracje. Jeżeli w piątek to właściciel sali pewnie nie zgodzi się, aby załączyć klimatyzację na sali, by kwiaty nie zwiędły. Ja otrzymałam gwarancję, że kwiaty przeżyją nawet do niedzieli, ale niektóre już nie wyglądały w niedzielę za dobrze...




Najważniejsze pytania

Usłyszałam je ostatnio, kiedy ktoś doradzał mi w całkiem innej sprawie, ale myślę, że sprawdzi się w każdej innej sytuacji: "Co powinnam wiedzieć?", "Co powinnam jeszcze wiedzieć?"




Inne

  • Suknia ślubna - to Twój ślub i Twoja suknia, dlatego masz się sama sobie podobać i dobrze się w niej czuć.
  • Fryzura - jeśli jest wykonywana próbna niech będzie to już wersja taka jak ma być na weselu. Możecie też sprawdzić z fryzjerką czas wykonania. Ważne, abyś się dobrze w niej czuła. Wykonaj zdjęcie i może nawet wybierz się na jakąś imprezę, aby sprawdzić wytrzymałość upięcia.
  • Makijaż - tutaj ważne jest także, abyś dobrze się w nim czuła. Dlatego również wykonaj próbny makijaż, dokładnie taki sam jaki ma być wykonany w dniu ślubu. Zrób zdjęcie.
  • Buty - najlepiej mieć kilka par na zmianę ;) 
  •  



Pamiętajcie, że ten dzień ma być dla Was niemal idealny, ale też o tym, że jest na prawdę ciężko go takim uczynić. Myślę, że niemal zawsze znajdzie się coś co pójdzie nie po myśli, ale w tym cały urok organizowania :) I choć nie powinniście się o tym dowiedzieć, możliwe, że dotrą do Was informacje, że goście coś negatywnie skomentowali. A to, że jedzenie było niedobre, a to, że muzyka zła, ale jestem przekonana, że większość jednak pochwali i jedzenie, i muzykę i będą dobrze wspominać spędzony w tym dniu czas.






Jak już wspomniałam wcześniej największym rozczarowaniem była dla mnie całkowita zmiana wizualizacji sali weselnej...
Ale od początku...

Na salę nie mogliśmy się długo zdecydować. Obejrzeliśmy ich mnóstwo. Pamiętam, że z listy sal do obejrzenia z naszymi pozytywnymi wrażeniami zostały nam na liście dwie:
  • pierwsza - sala weselna wraz z pokojami dla gości, budynek przygotowany głównie pod organizację przyjęć okolicznościowych. Ściany we wnętrzu były pomalowane na kolory jasnego różu i brzoskwini, białe sufity z piękną sztukaterią, pamiętam, że były czerwone zasłony i bieżniki na stołach co planowałam zamienić na fioletowe.  Dom przyjęć miał na swoim zapleczu wielki ogród - na prawdę wielki.
  • druga - sala w parterowej części hotelu przeznaczona na przyjęcia. Wnętrze było w jasnych barwach w eleganckim stylu. Pani menadżer przekonała mnie tym, że do dekoracji używane są żywe kwiaty. Przy hotelu nie było żadnego ogrodu. Poinformowano nas, że właśnie będą się rozpoczynać nad nim prace budowlane, a także nad powiększeniem sali.


Opcja druga była dla nas bardziej ryzykowna, bo nie wiedzieliśmy do końca jak sala będzie wyglądała po remoncie. A! I jeszcze był taki problem, że można było zarezerwować tę salę jedynie do roku czasu wstecz przed wyznaczoną datą ślubu.

Popytaliśmy znajomych. W opcji pierwszej nie jedna osoba była na weselu i wszyscy chwalili w szczególności jedzenie, na co znaczną uwagę zwracał mój mąż. W opcji drugiej nikt nam nie mógł doradzić, bo nikt tam nie był nawet gościem, a dodatkowo ten remont i to, że nie mogliśmy zarezerwować jeszcze sali...

Wybraliśmy opcję jeden.

Kiedy byliśmy już w Anglii i zarabialiśmy na weselicho... jakoś 16 miesięcy przed datą ślubu, chciałam pokazać wybraną przez nas salę weselną na stronie internetowej mojej koleżance.
Wtedy  przeżyłam szok!

Sala nie była już jasnoróżowa i przejrzysta, a beżowa, a może nawet w kolorze late z ciemnymi brązowymi zasłonami i dodatkami na stół, plus złote skirtingi pod każdym stołem i złote pokrowce na  krzesłach... takie ciemne złote, że nie powiem do czego najczęściej przyrównuje ten kolor.
Dlaczego nikt mnie nie poinformował, że będzie taki remont?
Pomimo tego, że wiele osób zapewniało mnie, że sala jest ładna itd. Mi się w ogóle nie podobała. No i przecież zdecydowałam się na całkiem coś innego.



Pamiętam, że szybko pisałam jeszcze do naszej opcji numer 2, ale powiedzieli nam, że na 2014 rok są tylko 3 wolne terminy. A przecież było nadal więcej niż rok czasu do wesela. Nie było czasu szukać nowej sali. Z resztą jak to zrobić jak się było 1800 km od domu...


Zaczęłam kombinować z dekoracjami. Przede wszystkim chciałam salę rozjaśnić i nadać jej też jakiś kolor. Myślałam, aby nadal pozostać przy tym fioletowym. Kilka osób proponowało bordo, ale kolor ten był na weselu mojego brata i nie chciałam go dublować.

Zrobiłam wstępny projekt. Kombinowałam też z miejscem dla Pary Młodej, bo po głębszej analizie, na nieprostokątnym kształcie sali ciężko było odseparować takie miejsce... Może powinnam zacząć od tego, że  miałam pewne wymagania. Wiedziałam co chcę, bo naoglądałam się przewielu aranżacji sal w internecie i problem  był w tym, że nie dało się tego wszystkiego wprowadzić na tą salę. Dlatego postanowiłam współpracować z dekoratorką. Potrzebowałam kogoś kto doradziłby mi czy kolor fioletowy jest dobrym pomysłem i jak najlepiej rozjaśnić te miejsce.


Współpraca z Panią dekoratorką była dla mnie najtrudniejsza. Pani nie umiała mi w niczym doradzić, więc większość rzeczy wykonałam sama, a ona zrobiła dla nas bukiety na stoły i mój bukiet ślubny. Dopytajcie koniecznie czy do bukietu jest butonierka dla Pana Młodego, bo też to nie było oczywiste dla Pani od kwiatów.


Co do współpracą z Panią od sali... Pani na wszystkie moje pomysły się zgadzała, chociaż ciągle też odwodziła mnie od tych planów. Kiedy chciałam ściągnąć złote skirtingi spod stołów usłyszałam, że nogi stołów są brzydkie. Mimo tego chciałam się pozbyć złotka, a ona jeszcze dzień przed weselem do mnie dzwoniła i pytała czy na pewno mają je ściągać.
  
Kończąc jak wyglądała sala... jestem zadowolona. Szkoda jedynie, że fotograf nie czytał mi w myślach i nie zrobił choć kilku dobrych zdjęć. Mam za to kilka ujęć, które wykonał mój brat przed weselem i w trakcie.



zdjęcie 1 3 i 4 od naszego fotografa









Moje inspiracje:




Na koniec jeszcze, a raczej zaraz na początek organizowania wesela, polecam przygotować sobie 
listę potrzebnych rzeczy i wyznaczyć na nie budżet.

Na liście umieść takie pozycje jak:
  • sala, 
  • dodatkowy koszt do sali (np. napoje), 
  • alkohol, 
  • muzyka, 
  • fotograf,
  • kamerzysta, 
  • obrączki, 
  • kościół, 
  • dekorator, 
  • samochód, 
  • zaproszenia, 
  • strój Pani Młodej, 
  • strój Pana Młodego, 
  • fryzjer i makijaż itp, 
  • noclegi dla gości, 
  • upominki dla gości, 
  • prezenty dla rodziców, 
  • drugi dzień wesela (obiad lub całe poprawiny). 

Warto wpisywać przewidywane koszty z zapasem. My na niektórych pozycjach straciliśmy pieniądze, ale na innych zaoszczędziliśmy, przy czym w całości wyszliśmy niemal na kwotę przewidzianą. Jeżeli jesteście ciekawi mojego budżetu przeznaczonego na wesele i ile co mnie kosztowało dajcie znać chętnie zrobię o tym osobny wpis :) 


I chyba najważniejsza porada dla Was:  

w dniu wesela bawcie się dobrze i nie przejmujcie niedociągnięciami organizacyjnymi, szkoda na to tego pięknego dnia :)



Już za niedługo druga rocznica ślubu. Faktycznie czas potrafi szybko płynąć. Wiele pięknych wspomnień z tym dniem i miłych doświadczeń.

A jakie Wy macie doświadczenia z organizacji własnych wesel?
Spotkaliście się z czymś dziwnym?


Pozdrawiam,
Patrycja


P.S. Na zdjęciach znalazł się także mój welon, o którym nic wcześniej nie wspominałam, a jest dla mnie cenny, bo to welon po mojej mamie.

7 komentarzy:

  1. Ech, człowiek się stara, aby wszystko było dobrze, ale zawsze wyjdą jakieś kwiatki..
    Jestem w szoku, że zespół, który wybraliście nie pozwolił Wam wybrać swojego utworu na pierwszy taniec. Jak to możliwe?
    Co do Pani od dekoracji, prawdziwa dekoratorka doradziłaby Ci, jakie kwiaty są akurat w sezonie, w kolorze w którym wybrałaś i powinna przedstawić Ci kilka opcji w zakresie finansowym, a także przynajmniej pokazać zdjęcia dekoracji, które może Ci zaproponować.
    Co do fotografa, u mnie też była masakra. Wszystkie zdjęcia mam od tyłu :-) Na ślubie, na sali. Nic tylko płakać. Gdyby mój mąż wieczorem nie chwycił naszego aparatu i nie zrobił kilku ładnych zdjęć gościom, jak się bawią, to nie mielibyśmy nic. Mnie aż kusiło, aby pofocić, ale pannie młodej nie wypada biegać z aparatem :-)
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zespół zaproponował pięć utworów na pierwszy taniec. Mieliśmy sobie wybrać jeden z nich... ;/ Puściliśmy utwór z odtwarzacza w końcu i zatańczyliśmy to co chcemy :) Dziś już jestem bardziej doświadczona co do współpracy z innymi ludźmi, choć pewnie i tak nie raz jeszcze pojawią się jakieś niedociągnięcia. Dobrze, że mąż wykonał te zdjęcia, bo jednak fotografie to największa pamiątka z wesela :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Fajnie to opisałaś, rzeczywiście z trochę innej strony :) Praktycznie :) Moje weselicho było w 2011r ;)
    Dziś pewnie wiele rzeczy zrobiłabym inaczej i sama - bo wiem, że potrafię :) Z fotografem miałam niby wszystko obgadane i widziałam jego wcześniejsze zdjęcia, więc wiedziałam co mnie czeka - jak dostałam zdjęcia byłam bardzo szczęśliwa bo były piękne - jedyne co mnie zdziwiło, mamy chyba tylko 2-3 zdjęcia portretowe... a z pleneru w ogóle... troszkę mało tak mi się przynajmniej wydaje.
    Zaskoczyłaś mnie, że nie mogliście wybrać sobie utworu na pierwszy taniec (orkiestra mi nawet napisała, że jeśli nie będą w stanie wykonać utworu puszczą oryginał). Kamerzysty nie mieliśmy.
    Z salą miałam taką przygodę, że babka podniosła nam cenę za talerz - bo wszedł wyższy vat - nie mieliśmy z nią umowy... - nasza wina.
    Co wesele to ciekawe opowieści ;) zawsze jest jakaś wpadka! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez bym się inaczej zabrała za moje wesele :) Utwór na pirwszy taniec puściliśmy z odtwarzacza. Zdjęć portretowych też mamy niewiele. A co do wpadek na weselu, lepiej, żeby zostały niezauważalne dla gości ;) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Świetna i bardzo przydatna notka! Jak wiesz, ja za rok wychodzę za mąż, więc już teraz załatwiamy różne rzeczy. Salę mamy zamówioną, tak samo jak zespół i kamerzystę. My mamy o tyle dobrze, że jak o różne rzeczy pytałam - czy fotografa, czy zespół itd. to wszystko było "do ustalenia", "tak jak chcecie", "nie ma problemu".
    Oczywiście, nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca, okaże się podczas wesela jak to wszystko wyjdzie.
    Welon piękny, domyślam się, że masz do niego olbrzymi sentyment. W ogóle ładnie wyszedł końcowy efekt, chociaż ja, przyznam się, nie przepadam za fioletem. Cudowny tort! Nie wiem jak smakował, ale na pewno wyglądał przepięknie! Tak samo jak i Wy :) Pozdrowienia i gratulacje z okazji 2giej rocznicy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Trzymam kciuki za dobrą organizację Twojego wesela. Raczej zawsze ślicznie wygląda wszystko, tylko człowiek później wzbogacony o dodatkowe doświadczenia :)
      Pozdrawiam również :*

      Usuń
  4. Ja chyba nie chciałabym takiego wielkego wesela, przeraża mnie i koszt i zamieszanie i to że ja z moim poczuciem organizacji chciałabym wszytsko dopiąć na ostatni guzik a jakby się nie udało - to byłaby moja porażka. Chyba zdecyduję na coś małego.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...