sobota, 7 stycznia 2017

Domowa impreza urodzinowa córki

Minął rok odkąd jestem mamą. Cieszyłam się każdym dniem, ale mimo wszystko po upływie czasu, muszę przyznać, że ten rok był wyjątkowo krótki. Ale nie rozpamiętując, nadal będzę się cieszyć każdym kolejnym nadchodzącym dniem. Rozpamiętam jedynie naszą wczorajszą imprezkę pokazując dekoracje i przygotowania do roczkowej imprezy urodzinowej naszej córki Alinki.





Jestem zdania, że nasza córeczka ma dość kiepską datę urodzin. Co prawda, nie w święta i nie w Sylwestra, a jeszcze cztery dni później, ale to jest jak cały rok czekanie na prezenty lub organizowanie własnej imprezy podczas największych mrozów lub jeszcze w szale świątecznych i sylwestrowych wydarzeń. Ja mam urodziny w listopadzie i zawsze zazdrościłam wszystkim urodzonym w ciepłych miesiącach, ze względu na ogrodowe party. Mimo wszystko po latach znalazłam plusy listopadowych urodzin i mam nadzieję, że nasza (już nie) dzidzia też kiedyś takie plusy swoich styczniowych urodzin znajdzie. 

Skoro w ogrodzie świętować się nie dało... A rekordowe minusowe temperatury zdecydowanie to odradzają, to zawsze można świętować w domu lub w restauracji. Chrzciny wykonaliśmy w restauracji, a urodziny wypadły domowo. Przyznam, że nie za bardzo mi się chciało... A z drugiej strony, właśnie przez to, że postanowiłam zwolnić tempo w swoim życiu, to może mi się tylko tak wydaje. Bo wszystko było przygotowane tak jak zaplanowałam, na spokojnie, bez pośpiechu i na dodatek z zaliczonym krótkim spacerem przed przybyciem gości.














Organizacja i problemy



Tort 
Zrobiony był na zamówienie z przesłanej inspiracji. Świeczkę jedynkę zakupiłam taką najzwyklejszą. Z poprzednich moich doświadczeń z tortami... tort zamawiałam w cukierni i był on piękny, ale nie smaczny, dlatego tym razem popytałam znajomych. Nasz tort na roczek był i piękny, i pyszny, jedyne na co polecam zwrócić uwagę: lokalizacja cukiernika. Okazało się, że nasz wybrany cukiernik wcale nie mieszka blisko od nas.

  
Balony 
chciałam zaoszczędzić więc kupiłam jakieś tam balony na e-bay. Jak się później okazało, były zbyt małe by napełnić je helem (muszą być minimum 12). Najlepiej sprowadzajcie takie informacje za wczasu lub kupcie balony w odpowiednim sklepie, gdzie sprzedawca może dobrze doradzić.


Napełnienie helem
Wcześniej sprawdziłam, gdzie w pobliżu napełnię balony helem. Polecam jednak zadzwonić i umówić się wcześniej, dlatego, ze w wyszukanym przeze mnie  miejscu, dzień przed imprezą, ani nikt nie odbierał telefonów, ani nikogo nie było. W innym sklepie, gdzie pompują balony była inwentaryzacja. Więc najpewniej jest zadzwonić wcześniej, czy aby właściciele nie planują może jakiegoś wcześniejszego zamknięcia sklepu itd.


Ile trzyma hel
Nikt nie da gwarancji na to ile utrzyma się hel w przyniesionych przez Ciebie do napełnienia balonach, ale jeśli zakupisz balony w miejscu gdzie pompują helem, powinnaś dostać jakąś gwarancję. U mnie było tak: balon foliowany (jedynka) - hel powinien utrzymać się do 12-14 dni, balony gumowe - hel utrzymuje się do 4 dni. Warto zadzwonić i się dopytać, bo słyszałam o jednej sobotniej imprezie po której, hel uciekł już w niedzielę rano.





Dekoracje stołu
Można zamówić, wykonać samemu lub obejść się bez - jak kto woli. Ja zakupiłam serwetki, na których stawiałam dekoracje i talerze, a także wykonałam kilka bukietów kwiatów. Początkowo plan był by dekoracja kwiatowa niosła się przez całą długość stołu, ale nie do końca wiedziałam jak sobie z tym poradzić, więc przygotuję się może lepiej za rok. Pozostałam przy kilku bukietach w wazonie, w pokrywce od słoika po kawie i w filiżance. Trzy niskie ustawiłam na głównym stole, a te wyższe na bocznym stoliku (brak go na zdjęciach).


Jedzenie
Aby pracy było mało, obiad zamówiliśmy z pobliskiej restauracji. Zapłaciliśmy bardzo tanio, za pyszne kluski śląskie, filet z kurczaka i surówki. Najlepiej kupić jedzenie z zaufanego miejsca lub popytać bliskich, gdzie warto się stołować i tam spytać o katering. 


Alkohol
Tu chyba wedle uznania. Proponuję tort bez alkoholu, ze względu na to, że będą go jadły także dzieciaki. Alkohol na stół może trafić - jak kto lubi i oczywiście ostrożnie przy dzieciach. Alkohol dla dzieci, myślę, że jedynie można serwować tym starszym - no i oczywiście ten bezalkoholowy, czyli słynne Piccolo i tego typu napoje.


Godziny przyjęcia
Warto wziąć pod uwagę tych najmłodszych gości, ze względu na to, że jest to impreza dla dziecka. Pamiętaj jednak, by sobie od razu wszystko zaplanować: goście na godzinę x, katering na godzinę y. Ja zrobiłam głupi błąd, że i gości i katering zaprosiłam / zamówiłam na 14stą i potem musiałam troszkę zmieniać.

 





Z przyjęcia jestem zadowolona, i mam nadzieję, że nasi goście również. Balony były ciekawą atrakcją dla dzieci, tort był na prawdę pyszny, a to, że impreza była w domu nadało domowgo charakteru imprezy. Kilka miesięcy temu organizowaliśmy przyjęcie na chrzciny córki i wtedy zdecydowaliśmy się na restaurację. Nie powiem, że było źle, ale zdecydowanie przyjęcie w restauracji wyszło nas drożej, dekoracji swoich wówczas nie wykonywałam, i było raczej bardziej oficjalnie, ale też mniej było przy wszystkim roboty.



A jak u Was wyglądają przyjęcia urodzinowe dzieciaczków? 
Albo po prostu Wasze przyjęcia - zostajecie w domu czy wychodzicie do restauracji i pubów?



Więcej ciekawych inspiracji na dziecięce party możecie podejrzeć na moim pintereście TUTAJ.


Miłego dnia,
Patrycja


P.S. Jest śnieg i jakieś -15 stopni - prawdziwa zima w Polsce zaliczona ;)

25 komentarzy:

  1. Przepięknie to wygląda, tort boski. Moi synowie mają urodziny 4 grudnia i 10 stycznia, więc i tak mają prezentową kumulację.Wszystkiego najlepszego dla córeczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to podobnie - są "okołoświąteczni" :) U nas też prezentowa kumulacja. Dziękujemy za życzenia :)

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla córci!:) Super zorganizowałaś przyjęcie! Piękny tort!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam zwyczaj robić imprezę urodzinową w domu, teraz wolę wyjść ze znajomymi na pizzę albo do baru :)
    A co do daty urodzin, to moje są zawsze w poście, przez co nawet osiemnastkę organizowałam miesiąc później :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam też taki okres w życiu, że w urodziny się wybierałam gdzieś na miasto ze znajomymi. Też spędzaliśmy świetnie czas. To były te bardziej imprezowe czasy. W moich okolicach podczas postu, nadal wszystko jest pootwierane, jeśli chodzi o puby i dyskoteki, choć impreza w tym czasie bardziej zależy oczywiście od własnego osobistego podejścia.

      Usuń
  4. ostatnio widuję na blogach te złote balony-cyfry, są znakomite! a hel to zawsze świetny pomysł, najlepiej, jak się potem inhaluje i mówi cienkim głosem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dzisiaj pierwszy raz spróbowałam tej inhalacji. Tak się śmiałam, że wszystko uleciało, zanim powiedziałam coś więcej. Ale mamy jeszcze kilka balonów ;)

      Usuń
  5. Ale cudnie! :)
    Piękne kwiaty !
    Tort wygląda mega apetycznie :) Fajnie zamówić obiad z restauracji - lubię jak czasem można się wyręczyć !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - takie wyręczenie jest na prawdę przydatne. Tym bardziej w małej kuchni i na spora ilość gości :) Dziękuję.

      Usuń
  6. Super pomysł z dyndającymi balonami, a tort piękny :).

    My urodziny raczej urządzamy w domu albo na działce u rodziców ale tak jak piszesz zależy kto, w którym miesiącu jest urodzony.

    Często sami pieczemy torty. Nie przepadamy za masą cukrową ;).

    Jeśli chodzi o organizację, to ja należę do tych osób co lubią pisać listy rzeczy do zrobienia więc jest ok :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym robić takie piękne torty ;) Miałam kiedyś zapał do pieczenia, ale odkąd poznałam podstawowe tajniki, na tym się skończyło. Byłabym dziś niezłym pączkiem, bo ja zawsze podjadam! Mam dużo zainteresowań, więc może już torty pozostawię innym haha. Co do masy cukrowej... jest dla mnie średnia, bo za słodka aż, ale muszę przyznać, że zawsze dobrze wygląda :)

      Usuń
  7. Piękne dekoracje, tort i kwiaty:) Gratuluję roczku córci! My zbliżamy się do drugich urodzin synka, ale przyznam się szczerze, że nie robiłam imprezy urodzinowej ani w tamtym roku, ani nie planuje w tym. Na pierwsze urodziny synka pojechaliśmy do babci, która upiekła pięknego i pysznego torta i tam odbyło się dmuchanie świeczki:) Z imprezami urodzinowymi czekam kiedy synek skończy trzy lub cztery latka i będzie już coś z tego rozumiał i je pamiętał. Wiem, że to dość nietypowe podejście ale tak już mam:)Pozdrawiam cieplutko w te mroźne dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Twoje podejście jest dla mnie zrozumiałe :) Bardziej nie rozumiem odwrotnych sytuacji na przykład, kiedy rodzice wyłamują się religijnie i nie obchodzą świąt (BN lub Wielkanocy), ale kiedy w ich domu pojawia się kilkumiesięczny maluch, zmieniają swoje podejście, twierdząc, że chcą mu pokazać tradycję polską...

      Usuń
  8. Jak to wszystko ładnie wygląda :) Podobają mi się te balkony z cyframi - robią wrażenie :) Tort śliczny - normalnie Alinka w Krainie Czarów ;)
    Ja przyjęcia urodzinowe robię w domu i te swoje i dzieciaków - tylko mąż się wyłamał i zrobił na działce, ale on lipcowy ;)
    Mam za soba już przyjęcie pirackie oraz w Myszką Minnie - , za niecałe trzy miesiące czeka mnie kolejna imprezka - chyba batmanowa, ale to ustalę bliżej terminu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe tematyki :) Ja jak na razie mogę decydować sama, ale już niedługo Mała będzie pewnie decydować :)

      Usuń
    2. Oby Ci tylko nie zmieniała zdania co kilka dni ;)

      Usuń
  9. Cudownie się wszystko prezentuje a tort... marzenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, czas szybko leci, na koniec marca, moja córcia skończy 6 lat! A niedawno byla malą kruszynką...Nie przejmuj się datą urodzin, na to nie mamy wplywu (niestety) i podobnie jak styczneń, końcówka marca tez nie jest jakaś super, tym bardziej,że co jakiś czas malej urodziny wypadają w Wielkanoc;)Grilla na dworze nie zrobię, niestety. Teraz mam nadzieje, że za drugim razem będzie trochę cieplej...Rocek i chrzciny robilismy w domu - wyszlo taniej, a bylo bardzo milo, choc pracy full. Akurat chrzciny , które byly w lipcu przy pięknej pogodzie mogliśmy zrobić w ogrodzie. Wszyscy byli zadowoleni, ale nie oszukujmy się - gdyby nie pomoc rodziców i ciotki, która zechciala pomagac duzo bym nie pomogla z trzy miesięcznym maluszkiem. Teraz gdy córeczka jest starsza robie jej urodziny dla rodziny w domu, a dla dzieciaków z przedszkola i kuzynostwa - wynajmujemy salę na placu zabaw. I jest super, dzieciaki szaleją, jest animator, malowanie twarzy i tym podobne atrakcje, więc maluchy bawią się świetnie, rodzice zresztą też nie narzekają;-)
    A co do Twoich dekoracji - są piękne, z klasą. Tort też piekny i jesli byl smaczny to chylę czola! Bo to bardzo istotne. Ja w tamtym roku postawilam na wygląd i pyl przepiękny, ale zjeść się już go nie dalo i wylądowal w koszu...A kosztowal naprawdę sporo...Więc tym rzem chyba postawię na prostotę i smak;)pozdrawiam cieplutko i 100 lat dla Alinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o takich salach na urodziny dla dzieciaków :) - to musi być dla nich czaderska zabawa :) Tort był pyszny. Obawiałam się, że nie będzie, bo już kiedyś zamawiałam tort (wtedy w piekarni) i choć wyglądał tak jak chciałam to smaczny nie był, a teraz trafiłam dobrze :) Tylko niestety nasz cukiernik blisko nie mieszka...
      Dziękujemy za życzenia :)

      Usuń
  11. Organizowanie takich przyjąć ciągle jeszcze przede mną :) może za dwa, trzy lata będę organizować roczki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam urodziny w czerwcu także w ciepłym miesiącu ale rzadko je obchodzę. W tym roku miałam osiemnastkę którą zorganizowałam w domu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tort, balony - wow, piękne przyjęcie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...