sobota, 28 stycznia 2017

Pokój dla dziecka - przez jego pierwszy rok

Ponad rok temu, kiedy byłam w ciąży, przeglądałam różne inspiracje na temat pokoików dla niemowląt, przeglądałam, a potem urządzałam, wykonywałam malunki i już pomału planowałam jak będzie się on zmieniać wraz z wiekiem córki... Minął pierwszy rok odkąd Alinka jest z nami i choć ten post mogłam napisać już kilka miesięcy temu, postanowiłam zaczekać. Dziś o tym czy jest sens urządzać pokój dla niemowlaka!




Przypuszczam, że każda kobietka, a może i każdy rodzic (choć u panów to chyba rzadkość) w okresie oczekiwania na dzieciątko, wpada w szał planowania pokoiku dla przyszłego członka rodziny. No nie ukrywajmy mnóstwo tego w sklepach i w internecie i wszystkie stylizacje są takie urocze i przesłodkie (nawet pomimo wad: tego nie znajdziesz w pokojach dla niemowlaka). Zastanawiamy się nad kolorem, czy standardowo różowy albo niebieski, czy inny, a może biało czarny (spójrz: Dlaczego pastele, czerń i biel rządzą w pokojach dziecięcych. Oraz o tym jak stymulować rozwój dziecka), a potem zaczyna się urządzanie, branie pod uwagę wszystkich niezbędnych detali, gdzie będą pampersy, gdzie pieluszki, czy potrzebny fotel do karmienia itd. Akcesoriów dla przyszłych mam i dzieciaczków jest teraz mnóstwo, sami musimy zdecydować czy chcemy mieć je wszystkie czy tylko najpotrzebniejsze - a które to wogóle są? Koniec końców wszytko może wyglądać tak: Pokój noworodka - pierwsze tygodnie.

Informacji w internecie na temat urządzania pokoi jest wiele, ale jednak zmysł wzroku szybciej nami owłada. Naoglądamy się tych ślicznych aranżacji pokoików, a później po narodzinach maleństwa chcemy mieć wszystko jak najbliżej siebie, pod ręką, najwygodniej, a tego nie jesteśmy do końca zaplanować w trakcie ciąży. Dopiero w biegnącym życiu wychodzą różne funkcjonalne mankamenty. Nie zdziw się jak dla swojej wygody porobisz zwyczajnie wszędzie bałagan, a pieluszki czy waciki lub chusteczki znajdziesz na każdym kroku w swoim domu.






Mam na myśli to, że oprócz stylizacji pokoików warto poczytać o tym jak życie z niemowlakiem wygląda. Z pewnością doczytacie, że rzadkością jest by malec miał własny pokój. Często maluch zostaje w sypialni rodziców nawet przez cały pierwszy rok albo i dłużej (nie mówię o kawalarkach). Jest to całkiem normalne i odpowiedzialne podejście do sprawy, ale są też inni rodzice, kiedy dzidziuś zaczyna mieć swój pokój dużo wcześniej. Tutaj w Anglii, zalecano mi by dziecko pozostało w pokoju z rodzicami, aż do pierwszego roku. A teraz mała dyskusja z samą sobą ;)
Kiedy nasza córeczka zamieszkała w swoim pokoiku? - Jak miała 3 miesiące.
Zamieszkała?
Haha - no teraz żałuję, że nie powstał na bieżąco o tym dodatkowy post, bo trzeba by napisać co skłoniło mnie do takiej decyzji, ale pominę to. Zamieszkała, czyli mam na myśli, że jej wszystkie rzeczy znalazły się w końcu w jej pokoiku, a ona tam jedynie spała i była przebierana.

A więc gdzie się podziewała w ciągu dnia?
Ano oprócz czasu, który spędzamy na spacerach (niemalże codziennie) to całe dnie raczej spędzamy  w salonie. To tutaj wylądowały jej zabawki, łoś bujany, a nawet fotel do karmienia. Dziecinny bałagan w salonie całkowicie mi nie przeszkadza.

A więc kiedy jej pokoik się tak na prawdę przydał?
Hmmm, w naszym przypadku, dopiero gdzieś kiedy Mała miała 9 miesięcy. Zaczynała być bardziej wszystkim zainteresowana. Zaczynała się już czołgać i przemierzać swoje pierwsze (kilo...)metry. Zabrałam ją więc do jej pokoju, gdzie też jakoś w tym czasie rozwinięty został dywan. Bardzo polubiła to miejsce, dlatego zaczęłyśmy się tutaj pojawiać każdego dnia. Większość czasu jednak nadal spędzamy w salonie. Uważam, ze tutaj mam wszystko pod ręką i na oku. Tutaj urządziłam sobie kąt z komputerem, tutaj mamy tv, tutaj mamy kuchnię, gdzie przyrządzę jej posiłki i gdzie jest też wysokie krzesełko, ułatwiające karmienie.

Jak będzie w przyszłości?
Prawdopodobnie tak jak do tej pory, choć teraz kiedy Alinka zaczyna już dreptać, zaczynamy pojawiać się w każdym zakątku mieszkania. Powiedziałabym, że na dzień dzisiejszy spędzamy 50% naszego czasu w salonie i 50% w jej pokoiku (nie licząc wypadów na dwór). Póki chcę ją mieć na oku muszę wszystko kontrolować, bo pomimo odpowiednich przygotowań na buszujące po domu dziecko (Dom (nie)bezpieczny dla dziecka), wiem że nie wszystko da się upilnować. A szósty zmysł dziecka zawsze każe sięgnąć mu po coś czego akurat nie wolno.


Czy warto więc urządzać pokój dla niemowlaka?

Tutaj trzeba się samemu zastanowić. Ja nie żałuję, że urządziliśmy już Alince kącik wcześniej, bo przestrzeń ta i tak nie byłaby wykorzystywana. Ale jeżeli masz zrezygnować z biura męża/partnera, który na tym ucierpi... Albo z góry wiesz, że maluch będzie z Wami w sypialni przez długi okres, to warto się nad tym zastanowić czy wydatków z tym związanych nie przełożyć na "za rok". Własny pokój dla niemowlaka (i jak przeprowadzić dziecko) można urządzić w każdej chwili. Im dziecko starsze tym może mieć z tego więcej radochy. Trzeba przemyśleć swoje odczucia, ale i one z czasem mogą ulec zmianie. Będąc w ciąży nie możemy przewidzieć czy dzidziuś nie będzie potrzebował notorycznej obserwacji, nawet nocą, ale i tego czy my sami się wysypiamy - sen noworodka i niemowlaka jest często niespokojny, malec się wierci, a my przez to nie śpimy.
Myślę za to, że dziecko powinno mieć swój kolorowy kąt. Jeśli pozostaje w sypialni rodziców, warto zadbać o kilka zabawek, kolorów, przedmiotów, które zaciekawią i pobudzą wyobraźnię. Z drugiej strony kącik dla dzieciaka można także urządzić w innym miejscu w domu, na przykład w salonie, tak jak jest u nas.

Ciiiii - nie mówcie o tym nikomu!



A teraz pytanie do Was!
Czy i kiedy przygotowywać kącik dla drugiego malucha?
Jeszcze o tym nie wspominałam, ale za 5 miesięcy będzie nas o jednego więcej. Choć nie wiem jeszcze jak potoczą się nasze losy, to wstępnie pomyślałam, że maluch  będzie spał z nami w sypialni przez 3 miesiące (no bo taki scenariusz mam już za sobą), ale czy warto by taki 3-miesięczny malec miał już pokój z siostrą? Oczywiście nie musicie tego wiedzieć, a ja się jeszcze do tego odpowiednio przygotuję i za jakiś czas pewnie i napiszę coś o rodzeństwie w jednym pokoiku :)
Między dziećmi będzie 18 miesięcy różnicy.
Ale jestem happy, że się tak udało.
I jakaż to ja jestem przerażona tym co mnie czeka! 


Miłego dnia,
Patrycja


26 komentarzy:

  1. Na dzieci zawsze i wszędzie trzeba uważać :) ja nie mam jeszcze maluszka, ale kiedy się pojawi, na pewno będę robić wszystko, żeby to miało ręce i nogi :)
    Moja imienniczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że będziesz :) Oby to tylko nie sprawiało trudności, bo wiem, ze różnie bywa. Wyrozumiałość i cierpliwość na prawdę pomagają :)

      Usuń
  2. Gratulacje:))
    U nas ciut większa różnica wieku, ale uważam, że tak jest super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrycja jeszcze raz Wam bardzo gratuluję;-)i trzymam kciuki za waszą czwórkę;-)
    Wiesz, u nas z doświadczenia osobny pokoik dla maluszka na początku nie wchodzi w grę. Mamy czwarty pokój, który docelowo będzie pokoikiem drugiej córeczki, ale przez pierwsze dwa lata nadal będzie to w jakimś stopniu miejsce pracy mojego męża. Póki co takie rozwiązanie musi być i tyle. Mimo że mamy po starszej córeczce łóżeczko w stanie prawie idealnym, to na początku też z niego rezygnujemy. Na początku się nie sprawdzało i było w nim wszystko tylko nie Basia. Znalazłam śliczną, trochę większą kołyskę i to właśnie ją chcemy kupić. Komoda razem z przewijakiem też bez problemu zmieści się u nas w sypialni. Później pewnie wstawimy do sypialni łóżeczko, choć też nie oszukuję się - pewnie mała często będzie lądować u nas w łóżku. Kiedyś byłam tego wielką przeciwniczką, ale kiedy odkryliśmy, że mała przesypia bez problemu noce przy nas, a w łóżeczku jest dramat, zwyczajnie poddałam się z potrzeby snu i zmęczenia. Myślę, że nie wyszło jej to jakoś na złe, bo jest bardzo samodzielna. Mąż specjalnie zamówił łóżko do sypialni 2x2 metry gdyby taka sytuacja miała miejsce;-)Póki co, mimo że pokój starszej córeczki jest naprawdę spory, to nie chcę jej zabierać jej przestrzeni, jeśli ten dodatkowy pokój mimo wszystko jest, poza tym różnica wieku wyniesie w zasadzie równe 6 lat, więc mogłaby dochodzić do częstych awantur...Co innego gdybym nie miała powierzchni lub różnica wieku byłaby naprawdę niewielka, wtedy pewnie takie rozwiązanie w jednym pokoju byłoby zupełnie naturalne;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. No i nas i różnica wieku między dziećmi będzie mała, ale i wiek dzieci niski. Dodatkowo mieszkanie mamy niewielkie i pokoje malutkie. Pokój Alinki to mniej więcej 2,2x2,5, ale wiem ze dwójka tak małych dzieci dałaby tam rade. Tym bardziej, że tak jak pisałam salon się u nas jeszcze sprawdza. Myślimy o przeprowadzce... ale nie są podjęte jeszcze ostateczne decyzje. U Was Basia jako sześciolatka już faktycznie bardziej potrzebuje osobistej przestrzeni :) Też trzymam za Was kciuku i życzę powodzenia :)

      Usuń
  4. U nas jest jeden maluch:)) I oczy trzeba mieś wszędzie:))Wszystkiego dobrego,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nasza też już wszędzie chce się dostać, a jak zacznie sama chodzić to... aż sama nie wiem :D

      Usuń
  5. mimo, że jestem w ciąży, to wiem, że póki co nie będę mogła sobie pozwolić na osobny pokoik dla naszej Niuni, ale w głowie mam już mnóstwo pomysłów. myślę, że na 2-3 urodziny będziemy w stanie się przeprowadzić do większego mieszkania i dopiero wtedy córka dostanie swój własny kąt :) a tak zaaranżuję wszystko w naszej sypialni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że taka 2-3 latka bardzo pokaże jak się cieszy z własnego osobistego pokoiku :) Będziecie mogli obserwować radość dziecka :)

      Usuń
  6. świecące kulki ♥
    jakbym miała urządzać pokój dla dziecka, to chciałabym, aby mógł "ewoluować", rozwijać się razem z maluchem. szukałabym uniwersalnych mebli, aby pokój rósł razem z dzieckiem w miarę możliwości.
    na początek na pewno kolory i przyjemne w dotyku materiały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Warto też pomyśleć od początku o tym by mebelki nie były zbyt duże lub w dużej ilości, potem może być problem z ich poprzemieszczaniem.

      Usuń
    2. ja mam tendencję do minimalizmu, więc raczej bym nie zagraciła tego pokoju :)

      Usuń
  7. Przede wszystkim gratuluję:)
    A co do pokoju to myślę, że jak jest miejsce, to czemu nie urządzić go dziecku? Przyjemność płynąca z samego urządzania jest ( głównie dla kobiety, myślę) wielka:)Ale faktem jest, że te pierwsze miesiące dziecko najczęściej i tak nocuje w sypialni rodziców, bo tak jest najwygodniej.
    Nasz synek do dziś śpij z nami w pokoju, ale to wynika z metrażu jakim aktualnie dysponujemy. I tam ma swój kącik, ale i tak cały praktycznie czas bawimy się w dużym pokoju. Wiadomo, jest gdzie porozrzucać zabawki i wybiegać się:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację ;) Na początek będzie na pewno u nas w sypialni nowa dzidzia, a potem zdecyduje na bieżąco pewnie obserwując sytuację.

      Usuń
  8. U mnie urodzenie dziecka zawsze wiązało się z przeprowadzką ;) Gdy na świat przyszedł Wiktor, mieszkaliśmy na stancji i mieliśmy 3 pokoje, to jego kącik (łóżeczko i komoda z ubraniami) były u nas w sypialni. Jedno pudło z zabawkami stało zawsze w salonie ;) dopiero po roku, powoli przeprowadzaliśmy go do swojego pokoiku :) Z Laura było podobnie, znowu nowa stancja (tym razem dwa pokoje) więc w salonie mieliśmy i sypialnie i kącik małej (Wiki miał wtedy swój pokój). Dopiero ja się przeprowadziliśmy na swoje (Laura miała trochę ponad pół roku) zrobiliśmy dzieciakom pokój (choć młoda i tak miała łóżko na noc w sypialni). Nie urzadzałabym pokoju niemowlakowi - tylko kącik, tym bardziej, że z moimi pomysłami, pewnie zrobiłabym kilka metamorfoz zanim dzieciak wprowadziłby się do swojego pokoju na dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka jest różnica wieku między Wiktorkiem i Laurą? Dzięki za te informacje. Sporo razy się przeprowadzaliście, czy to miało jakoś wpływ na dzieci? Też myślę o zmianie lokum...

      Usuń
  9. Piękna Pysia :) ostatnio mam tak silny instynkt macierzyński, że mi aż z tym źle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie nakręcaj się aż tak, wszystko przyjdzie z czasem :) A wiem, że to już pewnie nie długo ;)

      Usuń
  10. Przepiękny maluszek <3
    Aktualnie uważam szał związany z urządzaniem pokoików dla niemowląt za lekko chory, ale na pewno sama do niego dołączę w swoim czasie :D
    Z ciekawością przeczytałam wpis i muszę przyznać, że nie wiedziałam, że w Anglii zaleca się, żeby dziecko do roku mieszkało w sypialni rodziców ;)
    Na pewno przy urządzaniu pokoju dla maleństwa trzeba brać pod uwagę jego bezpieczeństwo i to, że dziecko szybko dorośnie i będą konieczne duże zmiany.
    Powodzenia i gratuluję!
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość rzeczy, które się kupuje dla dzieci, czy to mebelki czy to zabawki - już dbają w jakiś sposób o bezpieczeństwo. Należy wszystko jednak robić z głową i rozsądkiem. Nawet mała zabawka piszczałka, może mieścić w sobie groźną wilgoć i grzyb :o To przykre, ale czasami tak jest. Pozdrawiam i dziękuję

      Usuń
  11. Jaki piękny i mily pokoik Malutka szczesliwa i cudownie rosnie A jeśli mam być szczera to nadaliście jej wspaniale imie Bardzo mi się podoba Ja w wolnym czasie robie dekoraje dla maluchow i znam ich troche ale o takim niespotykanym imieniu nie znam wcale Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo to miłe :) Rzadko ktoś komentuje jej imię, a widzę, że są różne reakcje, choć imię wcale nie jest jakieś wymyślne i nie wiadomo skąd urwane :)

      Usuń
  12. Ogromne gratulacje!
    U nas...cóż... Wszystko ma wady i zalety. Kiedy mój Synek był maluchem, zamieszkał w jednym pokoju z siostrą. Super, bo zżyli się, nauczyli się wspólnego życia ze sobą i obok siebie, generalnie mogłabym wychwalać długo...
    Co do minusów - zdarzyło się, że od Siostry oberwał czymś cięższym w głowę, raz nawet kwiatkiem z parapetu (przeniosła go i "wypadł" jej z rąk prosto w łóżko Brata), no i zawsze miał cały pokój zabawek wkładany do łóżka - przez co łatwo było mu uczynić ewakuację z łóżeczka ;)
    Mając to na uwadze, trzecie dziecko i tak szybko dołączyło do rodzeństwa i wspólnie mieli pokoik :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z małym dzieciakiem w salonie zawsze jest tak samo - przysposobi sobie każdy wolny kąt - i pozostawia tam swoje zabawki hihihihi :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...