wtorek, 10 października 2017

Jak wrócić do kraju?



Statystyk nie znam, ale obstawiam, że jakieś 90% ludzi żyjących na emigracji myśli o powrocie do Polski. Każdy kto ma jeszcze kogoś w Polsce, tęskni i zastanawia się nad zjazdem. Najczęściej jednak jest tak, że jeśli jest to para ludzi to jedna osoba chce bardziej a druga mniej. Nie martw się – to normalne i zawsze tak jest, bo gdyby oboje chcieli zostać za granicą to by nie było tematu, a jeśli oboje chcieli zjechać do Polski to by się nawet nie zastanawiali. Wiem to i z własnego doświadczenia. No więc, krótko mówiąc jedna osoba zawsze musi się poświecić… 

A kiedy już postanowicie wracać trzeba jakoś zorganizować ten powrót. O czym warto pomyśleć pakując bagaże? Powrót do Polski może być łatwiejszy niż myślisz.



Decyzja o powrocie

Nie będę nikogo przekonywała, bo decyzja jest Wasza i wiem, że nie jest prosta. Dookoła wiele osób mawia, że ktoś wrócił, i że się nie udało, że wyjechali ponownie za granicę. Ale są też takie historie, że wrócili, a nowi pracodawcy aż „bili się” o pracownika z doświadczeniem np. w Wielkiej Brytanii. Tak jest podobno jeśli chodzi o gastronomię… Ale co jeśli takiego doświadczenia nadal Ci brak? To wcale nie znaczy, że się nie uda. Na przykład mój mąż to z nas dwojga ta osoba, która nie chciała wrócić, mówił, że jak znajdzie prace to naprawdę w odległej przyszłości, nie w zawodzie i jeszcze w dodatku za minimalna krajową, albo i mniej. No cóż, dziś jest mile zaskoczony, bo żaden z tych scenariuszy się nie sprawdził. 



Planowanie, gdybanie, liczenie

Najpierw zaczniecie planować, rozmawiać o tym. Starajcie się zaplanować każdy aspekt życia. Np. przeanalizujcie gdzie będziecie mieszkać, gdzie szukać pracy, jakiej i w jaki sposób. Dla bezpieczeństwa dajcie sobie na to więcej czasu i przemyślcie finanse, z których będziecie się w tym czasie utrzymywać. Prawdopodobnie to będą oszczędności, więc starajcie się rozplanować ile funduszy Wam ubyje. Planując to wszystko będziecie się wahać, zastanawiać, czy aby na pewno, czy wszystko ma sens, przecież życie w Polsce nie jest proste, trzeba mieć pieniądze, bo w końcu przechodzi się na „gorsze warunki” itd. Trzeba to przetrwać i umocnić się w przekonaniu „chcę wrócić”.



Wyznacz datę powrotu

Od tego należy zacząć – od wyznaczenia daty powrotu. Bez tego będziesz siedział i gdybał dalej. Jeśli wyznaczysz datę będzie już postanowione. To z pewnością zmotywuje i zmobilizuje.

Rozkręcanie w toku.


Niezbędne daty

Spisz na kartce rzeczy jakie trzeba załatwić, kogo poinformować. Na przykład dać wypowiedzenie w pracy, zdać wynajmowane mieszkanie, rachunki, zrezygnować z telewizji, sprzedać samochód. Zapisz te daty w kalendarzu i wykonaj  w odpowiednim czasie odpowiednie telefony/ wypisz wnioski. Jeśli się spóźnisz możesz być do tyłu nieco z finansami.



Transporter na przeprowadzkę

Przeanalizuj ilość przedmiotów jakie chcesz zabrać ze sobą do Polski. Może potrzebujesz większego transportu na przeprowadzkę. Rozeznaj się w okolicznych firmach, dopytaj czy termin jaki wyznaczyliście na powrót jest dostępny i zarezerwuj. My mieliśmy sporo rzeczy, przypuszczam, że ktokolwiek, kto żyje za granicą i nie wyjechał tylko po pieniądze ma już mały swój dorobek. Meble, pamiątki, większa ilość ubrań w szafie, a może nawet i powiększoną rodzinę ;)



Kup bilety powrotne 

Dopiero kiedy uda się zamówić transport, przeanalizuj swój dzień powrotu i zabukuj bilety powrotne (lotnicze bądź prom).



Jak było u nas

U nas dzień powrotu był szalony.  W ten pamiętny dzień pogoda była ładna. Zaraz z rana pakowaliśmy jeszcze ostateczne przedmioty, od 9 pakował je mąż z panem od transportu do samochodu, ja byłam z dziećmi na spacerze. Następnie sprzątałam na szybko mieszkanie, by o 13 pani z agencji mogła przyjść i zabrać klucze od mieszkania. Ostatnie spojrzenie na mieszkanie jest niezapomniane, piękne chmury i pusty parking. Z wózkiem, dwójką małych dzieci, plecakami i jedną reklamówą poszliśmy na obiad do pobliskiej restauracji, a następnie do znajomych na herbatkę, po tym jak skończyli prace. O 19 mieliśmy taksówkę na lotnisko, a o 1 w nocy byliśmy w Katowicach.

 
Ostatnie zdjęcie.

Zacznij zbierać kartony

Zapakować raz i przewieźć to wcale nie jest taka łatwa sprawa, no bo ile wejdzie na ten „jeden raz”? Oczywiście ktoś ci to powie, ale „na oko”, ze zmieści się trzypokojowe mieszkanie, ale jak wiadomo, każdy w trzypokojowym mieszkaniu ma inną ilość przedmiotów. Dużo więc też zależy od tego jak się spakujesz. Dlatego zacznij już zbierać kartony. Duuużo kartonów, bo one posłużą nie tylko do pakowania, ale także do zabezpieczenia mebli w transporcie.



Rozplanuj co i jak pakować
 
Ważną rzeczą jest jeszcze zaplanowanie, rozpisanie przedmiotów które bierzecie ze sobą na 100%, i które nie są konieczne, bo może warto sprzedać lub rozdać.



Zacznij od mniej potrzebnych rzeczy

Już na około miesiąc przed wyznaczoną datą, możesz już pakować najmniej potrzebne rzeczy. Ja tak zaczęłam. Przedmiotów miałam wrażenie ze nie ubywa, a za to przybywało pudeł.

Ale najpierw rozplanuj sobie jak się pakować. Pewnie pomyślisz książki do jednego pudła, zabawki do innego, ciuchy do kolejnego itd. Jednak jest to bardzo złe rozplanowanie, a to dlatego ze książki i wszelkie inne dokumenty, listy itd. będą zbyt ciężkie. Warto różne kategorie powrzucać po trochę do każdego kartonu. Zabawki na przykład… nie chowaj wszystkich dzieciom! No bo czym będą się bawiły jeszcze przez ten ostatni czas. W miedzy ubrania powkładać najlepiej przedmioty szklane lub mogące ulec uszkodzeniu. Pakuj wiec pomału i z rozmysłem. Może posiadasz 6 talerzy, a wystarczy Ci do użytku codziennego tylko 3? Spakuj już połowę.

Zacznij pakować przedmioty, których przez najbliższy miesiąc z pewnością nie zużyjesz, a które na pewno będziesz chciał zabrać do Polski. Np. nadliczbowe ręczniki, pościele, dekoracje z polek, książki, zabawki, którymi dzieci się mniej bawią, ciuchy zimowe/letnie w zależności od sezonu.

Uwaga – nie pakuj zbyt ciężkich pudeł – będzie potem problem z ich noszeniem. Najlepsze kartony to takie średniej wielkości. Nawet jeśli do dużych pudeł spakujesz lżejsze rzeczy to ono i tak będzie miało swoja wagę, a dodatkowo będzie niewygodnie je nieść. Male pudła przydadzą się na małe rzeczy, ale ciężkie.

Podpisuj co znajduje się w pudlach, np. „podręczniki, pościele, ręczniki, trochę zabawek” „ ciuchy zimowe, buty dzieciaków”.

Czekasz z przedmiotami na sprzedaż do samego końca? To nienajlepsze rozwiązanie, bo nie wiesz czy się sprzedadzą, a po drugie stoją i zajmują miejsce. My meble które się nie sprzedały zabraliśmy ze sobą, ale z samochodem mieliśmy cufala, bo sprzedał się dosłownie 2 dni przed wylotem, a nie mieliśmy w planach go ze sobą zabierać.

Nie chowaj kartonów do szaf, najlepiej, by były widoczne, bo widzisz ile zajmują miejsca, wiec optymalnie jesteś w stanie stwierdzić czy się zmieszczą do transportera czy nie. Rzeczy, których nie jesteś pewien czy je chcesz czy nie, warto spakować do kartonów, z których ostatecznie możesz zrezygnować i zostawić.

 
To zaledwie część spakowanych rzeczy. możliwe że 1/4 całości.Później już tylko robił się bałagan.

Kilka dodatkowych porad

Zabezpiecz lustra przed stłuczeniem, warto je także poowijać w koce, pościele lub ciepłe ciuchy. 

Meble możesz pozabezpieczać kartonami i owinąć streczem (my tak robiliśmy), ale możesz także zrobić to w dniu układania mebli w transporterze na bieżąco

Rzeczy o nieregularnych kształtach (mniejszej wielkości) warto spakować do kartonu tak aby się nie przemieszczały wobec siebie, zabezpieczyć je papierem. Drugą opcją jest spakować je do otwartego kartonu tak, że mogłyby wystawać, a na końcu ostreczować odpowiednio by nie wypadały. Większe przedmioty tego typu można spakować do większych mebli. My na przykład powkładaliśmy do łóżeczka dziecięcego.

Poduszki – można wkładać w wolne luki jakie powstaną między meblami i kartonami w transporterze, albo powkładać do szuflad i szafek, nie są ciężkie, a zabezpieczą szuflady przed otwieraniem się.

Podczas pakowania, przestawiania mebli i naprawdę wielkiego bałaganu jaki zapanuje wokół Ciebie, najlepiej umieść dokumenty i cenne przedmioty w jednym miejscu i nie zmieniać go! Bardzo łatwo możesz zapomnieć o nowym miejscu tych przedmiotów, dlatego lepiej tego nie rób i  miej je zawsze na oku. Dobrze też nie nosić ich przy sobie, aby nie uległy zgubieniu, kiedy tak ważna data jest wyznaczona, ich utrata narobi wielkich problemów.

Większe meble warto rozkręcić, mniejsze czasem także, ale to zależy. Musisz wrócić do punktu w którym trzeba wszystko rozplanować.

To ile zmieści się do transportera zależy od tego jak będziecie układać w nim rzeczy lub jak pan kierowca pomoże Wam poukładać w nim rzeczy. Warto więc zdecydować się na kogoś kto będzie umiał sobie z tym dobrze poradzić i może popytaj najpierw znajomych czy kogoś polecają bądź nie.



Podsumowując:

Planuj i przeliczaj, gdybaj.
Wyznacz datę.
Wyznacz daty, kiedy to trzeba zrezygnować z rachunków, mieszkania itd.
Zabukuj transport do przeprowadzki
Kup bilety lotnicze, bądź na prom
Nie noś ważnych dokumentów przy sobie, trzymaj je w jednym miejscu, aby nie uległy zgubieniu.
Zabieraj kartonu, przyda się też zapas taśmy klejącej i strecz.
Pakuj rzeczy mniej potrzebne, rzadko używane.
Nie pakuj zbyt ciężkich kartonów.
Nie pakuj jednej kategorii do jednego kartonu
W międzyczasie sprzedawaj, rozdawaj, wyrzucaj rzeczy niepotrzebne.
Posprzątaj pokój/mieszkanie, w którym mieszkałeś.
Spakuj ostateczne rzeczy
 







Macie za sobą taką przygodę?
Jak było u Was z powrotem do Polski? 
A może dopiero się zastanawiacie nad zjazdem, albo nad wyjazdem za granicę? 


Pozdrawiam,
Patrycja

31 komentarzy:

  1. Twój wpis pojawił się bardzo na czasie! Niedawno przerabiałam ten temat. My układaliśmy listy za i przeciw zostaniem za granica i powrotem do Polski. Niestety w moim przypadku powrót okazał się zła decyzja :( Nie potrafię się ponownie odnaleźć w kraju, mimo że za granica mieszkałam tylko 1,5 roku. Myślę, że ważne jest, żeby pamiętać, że szok kulturowy może nas dopaść nie tylko przy emigracji, ale też imigracji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy po raz pierwszy wyjechałam na niecałe 1,5 roku po powrocie czułam to samo co Ty. Potem wróciłam do Anglii i po kilku latach wróciłam. Chyba już wiedziałam czego się spodziewać, do czego wracam, co w Polsce doceniam i nie przeżyłam już tego szoku. Jest dobrze. Jest tęsknota ale inna.

      Usuń
  2. Kolejny super przydatny wpis:) No i trzeba przyznać że jest on bardzo na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka razy się już przeprowadzałam, też podejmowałam decyzdję o powrocie do kraju i w sumie nie żałuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przedstawiłaś bardzo fajny i pomocny plan dla osób, które tak jak Ty wracają do kraju z emigracji. Mnie osobiści ten problem nie dotyczy, ale moja najbliższa koleżanka wróciła kilka lat temu po siedmiu latach spędzonych we Włoszech i dobrze znam ten problem.
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Twoja koleżanka cieszy się Polską i nie żałuje powrotu :)

      Usuń
  5. Najbardziej zaskoczyło mnie pierwsze zdanie. Ja znałam raczej historie osób, które nie chciały wracać. I większość znajomych została. A z moim powrotem było pewnie logistycznie łatwiej, bo byłam sama i rzeczy miałam mniej. Najtrudniej było podjąć decyzję, bo chcieć, to jedna sprawa, a zdecydować się, to już zupełnie co innego. Tak czy inaczej pomogła mi lista za i przeciw i ...tęsknota:)
    A miesiąc temu do Anglii wyjechała moja siostrzenica z chłopakiem. Oj jak pomyslę, jakie ich za jakiś czas czekają dylematy, to cieszę się, że ten etap życia mam juz za sobą:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kogo zapytałam o powrót do Polski to zawsze myśleli o powrocie, co innego było z osobami z innych krajów. Ale masz rację co innego planowanie, co innego ostateczna decyzja. Lista za i przeciw... większość powie, że życie za granicą jest lepsze, prostsze, ale nie ma tam tego co się ma w Polsce, decyzja nie jest łatwa, trzeba iść kompromis, rezygnację często z jakiejś wygody.

      Usuń
  6. Ja się kilka razy przeprowadzalam podczas studiów i potem jak już pracowałam w mieście w kt byłam na studiach.
    Masz rację trza to dobrze zaplanować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny artykuł muszę przyznać, na pewno się przyda osobom które chcą wrócić do kraju.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, ze każda poważna decyzja w życiu, a ta o powrocie z emigracji na pewno do niej należy, jest trudna. Nigdy nie ma gwarancji. Przecież zawsze może potoczyć się różnie..Zgadzam się jednak, że warto podjąć jakąś decyzję i się jej trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Również miałem przeprowadzkę z Holandii i stosowałem podobne rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wpis, warto sobie wszystko najpierw zaplanować na ostatni guzik aby potem nie było niespodzianek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno była to bardzo ważna decyzja dla Was jako rodziny...cieszę się,że mąż nie miał problemów z pracą, bo to bardzo ważne. Ponadto myślę, że to taki Wasz kamień milowy. Za jakiś czas ocenicie czy to była dobra decyzja - i tego Wam kochani życze, by okazała się najlepszą z możliwych;)Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać kiedyś jak to jest faktycznie po powrocie do Polski,. Może za rok? Jak narazie sporo porównujemy te dwa kraje. Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Ok 3 miesięcy temu przechodziłam przez to samo ;P Podjęcie powrotu nie było łatwe przez jakiś czas analizowaliśmy czy pozostać czy też wrócić. Ale padło na decyzję, że wracamy :) Mąż pozostał jeszcze w UK. Ale przeprowadzka to było nie lada wyzwanie, połowę rzeczy zwieźliśmy już do kraju. druga połowa jeszcze służy mężowi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli u Was organizacja wygląda nieco inaczej, ale zaczęliście od jakiegoś planu i podjęcia ostatecznej decyzji :) Życzę sukcesów i przekonania, że decyzja była odpowiednia dla Was :) Mam nadzieję, ze już jesteście zadowoleni. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Bardzo się cieszymy, ze wracamy. I mamy nadzieję, że nigdy nie będziemy żałować tej decyzji, ale tak naprawdę czas pokaże jak mąż już wróci do Nas na dobre :)

      Usuń
  13. A mogę zapytać jaki to koszt takiego transportera? Nie, że już teraz chcę wracać do Polski, ale tak z ciekawości ;)
    Ja myślę, że ludzie na emigracji często mają tak, że myślą sobie - chrzanić to wszystko, tych Angolów, ich kulturę, tęsknię, chcę do Polski, do mamy, babci, brata.... Ale większość boi się powrotów i tu też nie ma się co dziwić... My póki co w drugą stronę - poważnie czekamy na rozwój wypadków, by kupić tu mieszkanie.

    Pozdrawiam ciepło i powodzenia w Polsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu myślę, że koszt zależny jest od wielu czynników. Ja spodziewałam się kosztu około 1000 funtów. Ostatecznie zapłaciliśmy 800, ale były też propozycje 1300. Życzę Wam powodzenia w poszukiwaniu mieszkanka to z pewnością będzie też dla Was fajna przygoda. Ja jak na razie tęsknię do tamtejszych wnętrz i architektury, bo pomimo swoich wad jest w niej coś interesującego, oryginalnego, wybitnego :) Pozdrawiam i dziękuję.

      Usuń
  14. Pytanie czy w ogóle jest sens wracać do tego kraju będąc już za granicą i mając z grubsza ustawione życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Też nie widzę zabardzo sensu, bo tu jest coraz gorzej.

      Usuń
  15. Ja sobie czasem myślę czy byłabym w stanie żyć za granicą i wydaje mi się, że nie. Ale nigdy nie mów nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny wpis, tylko szczerze mówiąc nie polecam wracać do polski jeśli się już mieszkało za granicą, takie są niestety realia ;/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Witamy z powrotem ! Znam już nie jeden taki przypadek i okazuje się, że w Polsce nie jest w cale tak źle ;) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znam przypadki osób, które wróciły i pojechały z powrotem, bo tu wszystko jest problemem, zwłaszcza praca.

      Usuń
  18. Ja to raczej myślę o wyjeździe. Nie rozumiem po co tu wracać, do czego.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...