sobota, 14 kwietnia 2018

Krótka relacja z początków naszej wiosny


Pogoda coraz ładniejsza i cieplejsza, chce się więcej siedzieć na zewnątrz niż w domu. Korzystamy tego, ale jednak tylko w najbliższej mojej okolicy, która jest dla mnie coraz to bardziej ciekawsza. Dodatkowo zagłębiam się w jej historyczne wydarzenia co także jest dla mnie interesujące. Udało mi się odbyć także dwa dalsze wypady. Jeden z nich to wizyta w Parku Świerklaniec, który jest perełką Śląska. Znajduje się tam Dom Kawalera, czyli pałacyk wybudowany początkiem XX wieku. W parku znajduje się również staw i wiele innych atrakcji. Latem musi być tam na pardwę kolorowo, gdyż widać przygotowane rabaty kwiatowe.

Dom Kawalera - Park Świerklaniec

środa, 28 marca 2018

Twórcze życie pana Williama Morrisa

Remont u nas rozkręcił się na całego. Niestety z dzieciakami nie mam jak się tam wybrać, by wszystkie prace ocenić swoim okiem. Dlatego temat znoszę dzisiaj na przepiękne tapety Williamia Morrisa. Kojarzycie? Moją uwagę od jakiegoś dłuższego już czasu przykuwają botaniczne wzory, ale na tapety Williama zachorował tak samo jak na dom pewnej Szwedki link. Mogę się pochwalić, że w ostatni weekend jaki spędziliśmy w Anglii w zeszłym roku, zjedliśmy pyszne ciacho w kawiarni, w której były właśnie tapety tego artysty.

Kawiarenka w National Trust Clumber Park

piątek, 16 marca 2018

Nasze planowanie na etapie remontowania

Ostatnio wróciła do szycia na maszynie co przysparza mi nieco więcej obowiązków... Oczywiście jest to także relaksacyjne, bo muszę się po prostu odseparować od innych dziedzin. Za sukces uważam moment kiedy projekt dobiegnie końca, więc staram się systematycznie do tego dążyć i szyciowe projekty przysparzają mnie o dumę, za to z projektem mieszkania jest całkiem inaczej... A to dlatego, że ten projekt ciągle to ciągle ewouluje, a jest już w toku...

Moje dwie godziny wieczorami, nie zawsze są pełnymi dwiema godzinami, więc natłok prac do wykonania znowu ogranicza mnie w pisaniu wpisów. Jakiś czas temu dałam znać, że będzie ich więcej i wciąż mam takie założenie oraz mnóstwo pomysłów na nie to jednak rozbudowane wpisy potrzebują więcej czasu. Musze to jakoś zmienić. Założeniem było więcej prywaty, ale nawet z tym ciężko, a to dlatego, że nie umiem się tak prosto i łatwo wszystkim dzielić. Plany szybko się zmieniają i obawiam się, że byłabym nie słowna... Ale dziś krótko o tym ile opcji na nasze mieszkanie już było!

źródło


wtorek, 6 marca 2018

Co na podłogę do pokoju?



Odkąd zaczęliśmy napalać się poważnie na to nasze mieszkanie, które kupiliśmy, cały czas myślałam o tej prawdziwej drewnianej podłodze ukrytej gdzieś tam pod spodem. Na podłogach w mieszkaniu są panele i pod kilkoma innymi warstwami prawdziwe olejowane deski. Jednak każdy po kolei wybija mi to z głowy…. Bo niby co to za pomysł… Przecież są zniszczone… Nie warto w nie inwestować… Nikt tego nie chce…
 
Podobno poprzedni właściciele tez o nich zamarzyli i chcieli je ratować, ale w połowie prac zdecydowali się jednak na nową podłogę. Ciekawi mnie ta historia i chciałabym chociaż zerknąć na te deski, bo jestem prawie pewna, że nie jest tak źle jak to opisują. Z resztą z czego wynika „zły stan podłogi”? Z Upodobań i chęci. Na przykład ja nie mam wielkich oczekiwań do tej podłogi, bo zdaję sobie sprawę z tego ile ona ma lat, ile „przeżyła”, że jest zniszczona i nigdy nie będzie już taka jak ze sklepu. Ktoś inny może liczy że szczelin między deskami nie będzie…

W każdym bądź razie temat odkrycia podłogi odszedł, choć cały czas o niej myślę i nie mogę zapomnieć. Jakie więc będziemy mieć podłogi w pokojach i salonie? Myśleliśmy, że deski sosnowe nowo kładzione, ale jak się okazuje nie jesteśmy przekonani…


źródło

czwartek, 22 lutego 2018

O czym warto pomyśleć, wybierając gotowy projekt domu, aby trafiał jak najbardziej w nasze preferencje


Dom to świetne rozwiązanie dla rodzin, sielanka dzieciństwa i następnie piękne wspomnienia. Możliwości na zdobycie nieruchomości jest wiele. Na przykład rynek wtórny, ale ceny i często   standardy tych nieruchomości nie podchodzą przyjaźnie do naszych upodobań.  Jest także rynek pierwotny od dewelopera. Tutaj urządzamy swoje lokum jak chcemy, jednak o zewnętrznym wyglądzie domu i wewnętrznym rozmieszczeniu pomieszczeń decyduje już ktoś inny – ponownie może to nie trafić w nasze serca.

Stąd rynek pierwotny pozwala także na postawienie własnego domku, na własnej działce. Teren wybierasz najbardziej atrakcyjny dla ciebie, a projekt pewnie gdzieś już się kształtuje się w twojej głowie. Ale jak to zrealizować? Najprościej: architekt. Jest to jednak inwestycja wysokobudżetowa, stąd większość osób decyduje się na gotowe projekty z katalogów lub stron internetowych. Ale czy taki projekt trafi w nasze serca? W moim odczuciu gotowe projekty to oszczędność pieniędzy – ale nie zaoszczędzimy, jeśli później będziemy decydować się na architektów wnętrz!

Wybierając gotowy projekt – dobrze się przygotuj! Skoncentruj się, analizuj i decyduj!


Projekt domu EX 19 G2 energo plus WRC2697

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...