środa, 28 marca 2018

Twórcze życie pana Williama Morrisa

Remont u nas rozkręcił się na całego. Niestety z dzieciakami nie mam jak się tam wybrać, by wszystkie prace ocenić swoim okiem. Dlatego temat znoszę dzisiaj na przepiękne tapety Williamia Morrisa. Kojarzycie? Moją uwagę od jakiegoś dłuższego już czasu przykuwają botaniczne wzory, ale na tapety Williama zachorował tak samo jak na dom pewnej Szwedki link. Mogę się pochwalić, że w ostatni weekend jaki spędziliśmy w Anglii w zeszłym roku, zjedliśmy pyszne ciacho w kawiarni, w której były właśnie tapety tego artysty.

Kawiarenka w National Trust Clumber Park

Alinka odwrócona tyłem...

Choć nie miałam zamiaru pisać życiorysu Morrisa, to warto wspomnieć o jego bogatej twórczości. William Morris był Brytyjczykiem i żył XIX wieku (1834-1896). Pochodził z zamożnej rodziny i początkowo startował jako amator sztuki. Studiował na Oxfordzie, porzucił architekturę dla malarstwa, a napotykając w swym życiu ciekawe osobowości i inspirując się innymi artystami tykał się niejednej sztuki.

Oprócz projektowania ścian w postaci tapet, zdarzyło mu się także malować sufity w kościołach czy projektować okna, a także witraże. Eksperymentował z barwnikami roślinnymi, dzięki czemu powstały dobrej jakości tkaniny i dywany. Projektował meble, udzielał wykładów, przynależał do grup artystycznych, bractw czy stowarzyszeń, był przedstawicielem kierunku Arts & Crafts. Występował przeciwko wiktoriańskiej sztuce, wyznawał zasadę tworzenia sztuki użytkowej, służącej całemu społeczeństwu, upominał się o sztukę w dobie ogromnej industrializacji, walczył w ochronie drastycznych metod restauracji zabytkowych katedr i kościołów Wielkiej Brytanii. Był także poetą, zaprojektował fonty m.in. Golden Type. Jak widać pan Morris zajmował się wieloma dziedzinami, a wiele godzin poświęconych pracy, odezwało się na jego zdrowi (a może przyczyniło się do tego także jego niezbyt udane życie małżeńskie?).


Od połowy XX wieku jest uważany za znakomitego projektanta i rzemieślnika. Za to my możemy go cenić nie tylko jako artystę, ale jako krytyka moralno-społecznego. Był zdania, że walka o lepszy byt to nie tylko uprzemysławianie świata, ale głównie wydobycie natury i przyrody ma bardziej znaczący wpływ na polepszanie warunków życia społeczeństwa. Inspiracje czerpał nie tylko ze środowiska, ale także z przedmiotów wiekowych, jak na przykład z dawnych XV-wiecznych niemieckich ksiąg. Cenił przyrodę i sztukę, ale także zwracał jako pierwszy uwagę na konieczność poprawy życia robotników. Żył w zgodzie ze swoimi przekonaniami, kierował się nimi, opowiadał o nich w postaci swojej różnorodnej działalności.



Firma Morris & Co powstała w 1875, a wcześniej była już współtworzona z innymi artystami. Likwidacja firmy to rok 1940, ale archiwa projektowe i pozostały zapas tapet zostały zakupione przez inną rodzinną markę w wyposażeniu wnętrz, Arthur Sanderson & Sons. Wzory tapet Morrisa przetrwały do dzisiaj i nadal cieszą się wielką popularnością. Choć ich ornamentyka przypomina sielską i wiejską, dobrze odnajduje się w dostojnych wnętrzach. Ciemna kolorystyka i gęste uwzornienie  nie nadaje się jednak do niewielkich pomieszczeń. Za to ładnie komponuje się z drewnianymi lamperiami, które pomalowane na biało dodadzą pomieszczeniu objętości.


źródło

źródło


źródło

źródło

źródło
źródło

źródło


źródło


Co sądzicie o jego bogatej twórczości? 

Jak wam się podobają botaniczne kształty, pnącza i ornamenty w XXI wieku? Mają sens czy lepiej spisze się geometria?


Pozdrawiam ciepło,
Patrycja


* główne źródło

22 komentarze:

  1. Mi się bardzo podobają wzory pana Morrisa i nie dziwię się że są nadal popularne. Iwona J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odważne i wcale nie proste do zaprojektowania. Docenione to jest nawet w dzisiejszych czasach :)

      Usuń
  2. Ja bez wahania zrobiłabym sobie z jedną taką ścianę ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się też zastanawiam, ale raczej w późniejszym czasie ze względu na budżet ;)

      Usuń
  3. A dla mnie za dużo tego dobrego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo się je kocha albo nienawidzi ;) Ale jakieś odczucia są :)

      Usuń
  4. Botaniczne ornamenty są boskie, jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :) Tylko z tą druga połówką jeszcze muszę się jakoś dogadać haha

      Usuń
  5. Mnie się bardzo podobają :) Lubię takie roślinne vintage wzory :)
    Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tutaj się kłania XIX wiek. Ostatnio sporo czytam o tamtych czasach, są dość ciekawe. Industrialny rozwój postępował tak szybko ja dzisiaj elektroniczny. Botanika to niezła odskocznia od takiej rzeczywistości.

      Usuń
  6. Fakt ładne, ale w swoim domu postawiłabym na prostotę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać że wystrój jest dosyć mocny! Sam nie wiem czy coś takiego bym zrobił, ale o gustach się nie dyskutuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mocny i odważny. Nie wszędzie się spisze i nie każdego zadowoli :)

      Usuń
  8. Tapety piękne i bardzo odważne. Myślę, że w jakimś słonecznym pokoju zaryzykowałabym którąś ze ścian :)
    Pozdrawiam serdecznie i radosnych świąt w gronie rodzinnym życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie podobają mi się tapety, ale te akurat nie są w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są skomplikowane i wprowadzają niezły przepych, nieco nieład. W tamtych czasach do geometrii było daleko, dzisiaj wolimy proste i jasne wnętrza, ale gdzieś jeszcze taki vintage do nas dociera. Jak widzę wcale nie w bardzo małym procencie :)

      Usuń
  10. Jestem w tych tapetach zakochana!

    OdpowiedzUsuń
  11. Co prawda nie mój styl ale motywy są bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń