poniedziałek, 16 lipca 2018

Skansen w Chorzowie - wnętrza domów z XVIII i XIX wieku



Wpadacie czasami do muzeów? Ja tego nigdy nie lubiłam, ale zmieniło się to kiedy przypadkiem znalazłam się w muzeum statków w Oslo. Później kiedy mieszkałam w Wielkiej Brytanii nie raz z zapałem wchodziłam do pałaców, domów i zamków gdzie podziwiałam wszystko co tam tylko tam było. Oszaleć można kiedy się pomyśli ile włożono w to wszystko pracy!

Teraz po powrocie do Polski zaczynam nadrabiać co ominęło mnie tutaj. Chyba nie jest tak cudownie, ale to wymaga osobnego wpisu (postaram się go szybko stworzyć!), za to mimo wszystko jest wiele do oglądania i poznania nowych historii. Dzisiaj polecam Wam skansen w Chorzowie, gdzie możecie obejrzeć domy i wnętrza z XVIII i XIX wieku ze Śląska. Nie zastanawiacie się czasami jak to było w dawnych czasach? Jak się wtedy żyło? Czy ludzie mogli być szczęśliwi? Nie mieli przecież tak rozwiniętej technologii jak my dzisiaj, jak więc sobie radzili?






Industrializacja zaczęła pojawiać się już w epoce renesansu, ale na bardzo małą skalę. W dużym stopniu ruszyła końcem XVIII wieku. Ona sporo zmieniała, ale raczej miała za zadanie wspomóc ludzi w ich pracy. Maszyny miały ułatwiać pracę w polu, zwiększyć wydajność oraz produkcję. Na większą skalę rozwinął się przemysł ciężki – hutniczy, maszynowy, elektrotechniczny czy wydobywczy. Tak ogromna zmiana i ewolucja gospodarki to jednak całkiem inna (i dość długa) historia niż codzienny lifestyle. Nie mniej jednak miała ona znaczenie na życie przeciętnego człowieka, którego w tym wszystkim nie ma za wiele.



Przemysł poprawiał, jak pisałam, wydajność pracy, ale nie wpływał znacząco na jakość powszechnego życia. Lekcje historii w szkole pomijają całkowicie życie codzienne dawnych dziejów i chciałabym o tym w kilku postach na moim blogu wspomnieć. Miasta także się zmieniały. Przez wiele stuleci nie bardzo, ale w ostatnim stuleciu bardzo znacząco (będzie wpis!). Ciężko także znaleźć szczegółowe informacje na konkretny temat, dlatego, że w różnych częściach Europy różnie się wszystko rozwijało – źródła można źle interpretować. Na przykład kiedy powozy po I wojnie światowej w Europie zachodniej zaczynały być zastępowane pojazdami silnikowymi, w Polsce dopiero były  projektowane i produkowane na szerszą skalę.

Informację o tym oraz pojazdy takie można obejrzeć w skansenie w Chorzowie. Ale nie tylko.

Skansen jest przygotowany w taki sposób, że ma się wrażenie, że przechodzi się przez bardzo starą wioskę. Choć nieopodal znajduje się Stadion śląski, to widać go niewiele i zazwyczaj jest on usytuowany za naszymi plecami (jeśli rozpoczniemy naszą wędrówkę w dróżką w lewo). Znajdują się w nim stare, drewniane chaty, ogrody, spichlerze, młyn czy wiatrak. Na każdym domku pojawia się tabliczka, z jakiej miejscowości dana chata pochodzi oraz z których czasów. Najwspanialsze jest to, że do każdej można wejść i zobaczyć urządzone wnętrza. Niektóre biedniej inne bogaciej, ale także poczuć zapach starego drewna czy wysuszonych ziół.



Chaty mają za zadanie jak najbardziej oddać charakter dawnych czasów. Oprócz bardzo prostych lub zdobionych mebli z XVIII i XIX wieku  znaleźć tam można przeróżne dodatki jak garnki czy kanki na mleko, ale także narzędzia do pracy, jaką wykonywano. Znajdziecie dom szewca, bogatego chłopa, tkacza, kowala, sadownika. Na podwórzu będzie stała studnia lub specjalna maszyna (nie pamiętam nazwy, ale jej zdjęcie poniżej), napędzana spacerem koni.

W skansenie ogrody pięknie pachną. Czuć także zapach owocowych drzew. Znajdziecie także posadzone warzywa jak kapustę czy ziemniaki. Wszystko ma mieć charakter typowej dawnej wsi. Pracownice chodzą ubrane jak chłopki, obok przebiegną barany. W zagrodzie pasie się koń. Można także zobaczyć świnię, która jest krzyżówką naszej polskiej z tą wietnamską. Genetyczne eksperymenty przysporzyły jednak te zwierzę o ślepotę i inne defekty genetyczne.











Myślałam, że w skansenie spędzimy godzinkę lub dwie, ale mogę Wam powiedzieć, że można tam spędzić cały dzień! Oczywiście jeśli ktoś jest miłośnikiem lub po prostu zainteresowany dawną kulturą życia codziennego, będzie zachwycony. Na końcu ścieżki znajduje się mała karczma, ale w wielu miejscach, niemal przy każdym domku spokojnie możecie usiąść na ławce. Jest nie jedna polanka czy skwerek, gdzie można rozłożyć koc i zrobić sobie piknik, pobawić się z dziećmi. Myślę, że warto także zabrać sprzęt do rysowania czy malowania i spróbować pobawić się w artystę.

Dla dzieciaków jest także ciekawa zabawa w odkrywcę. Zaraz na wejściu otrzymaliśmy mapkę, według której należało dojść do kilku punktów i przybić pieczątkę. Na końcu można odebrać odpłatnie medal odkrywcy. Myślę, że taka zabawa sprawi dzieciakom radość!

Wstęp do skansenu to 10 zł.






















Czy nasuwają się Wam czasem refleksje na temat dawnych czasów? Podpytujecie swoich bliskich? Poznaliście jakieś ciekawe historie – jeśli tak podzielcie się nimi w komentarzach. 

Jakiś czas temu pisałam wam o Williamie Morrisie – Brytyjczyku, który projektował tapety i tkaniny, z myślą o robotnikach, którym w dobie nasilającego się przemysłu zaczynało brakować natury. Przyznam się, że się zdecydowałam i kupiłam jedną z nich! Jej fragment możecie zobaczyć w poprzednim wpisie.

Muzeum na świeżym powietrzu , które prezentuje kulturę ludową wydaje się Wam ciekawe? A może byliście już w tym lub w innym? – Jak Wam się podobało? Jakie inne skanseny polecacie?



Pozdrawiam,
Patrycja 

10 komentarzy:

  1. Przepiękne fotografie, mają swój klimat! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie miejsca :) Mają swój urok i ten klimat, jakby czas się zatrzymał w miejscu.
    Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - czas się zatrzymał. Warto spędzić chwilę takim miejscu :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Byłam w skansenie gdzieś nad morzem, gdy jeszcze byłam dzieckiem. Ale choć wtedy wydawało mi się to bardzo ciekawe i niesamowite, to jednak nikt nie opisywał mi tego w taki sposób, by zapewnić mi jakąś szerszą wiedzę, czy kontekst historyczno-gospodarczy. Marzy mi się, by podczas kolejnych wizyt w skansenach czy muzeach przykładać większą uwagę do tego, na co patrzę. Doczytywać tabliczki, przeglądać informacje w biuletynach, czy googlować w Internecie. Bo tak jak piszesz, ktoś włożył w to mnóstwo pracy, a taka przeciętna osoba, jak ja, wejdzie, poogląda szybko pomieszczenie po pomieszczeniu i już po 10 minutach jest gotowa do wyjścia. Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja w tym skansenie byłam jakoś w klasie licealnej i nic nawet nie zapamiętałam... Inne zainteresowania miałam itd. Tym razem w temat wgłębiam się sama, ale jeśli chcesz mieć solidną dawkę wiedzy to najlepiej zdecydować się na przewodnika, wtedy możesz także o wszystko zapytać. Co do biuletynów - w Chorzowie nie ma ich zbyt wiele. Może i dobrze, bo w angielskich muzeach i tak nie byłam w stanie przeczytać tych wszystkich informacji :D Pozdrawiam ! :)

      Usuń
  4. Wybieramy się do Skansenu w Chorzowie od 4 lat, jest na naszej liście miejsc do odwiedzenia... a teraz, ja czytam Twój post, to jest już "To" przesądzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O1 To cieszę się bardzo, że kogoś zmotywowałam :) Oby Wam czas minął w doskonałych humorach! :)

      Usuń
  5. interesting and beautiful!

    OdpowiedzUsuń
  6. I like your blog, which help promote your blog and
    we hope that your blog is being updated.
    Royal1688

    OdpowiedzUsuń