czwartek, 30 sierpnia 2018

Renowacja krzesła z ratanowym siedziskiem



Krzesła Thoneta, jak i wszelkie mu podobne ostatnio robią niezłą furorę. Sama się podkochuję w tych giętych kształtach. Czyż one nie przypominają kobiecego ciała? Przeglądałam ostatnio olx w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Ciężko znaleźć krzesła z nietapicerowanym siedziskiem. No może ja mam do tego pecha, ale w oko wpadło mi kilka krzeseł z uszkodzonym ratanowym siedziskiem. Udało mi się kupić jedno za 25zł. Tylko jak naprawić to ratanowe siedzisko? Zrobiłam to!





Pomysłów miałam kilka, ale kiedy wybierałam to krzesełko to raczej planowałam dokupić do niego siedzisko… Dopiero się krzesełku przyjrzałam bliżej jak było w moim domu: kolor ciemnego drewna bardzo mi odpowiadał, ale niestety był przetarty w kilku miejscach, stąd postanowiłam przemalować krzesełko na czarno. Ratanowe siedzisko… żeby je najbardziej prawidłowo odrestaurować, należałoby je wypleść od nowa; i to profesjonalnie. Postanowiłam nie kombinować z całkowitą zmianą siedziska, a pozostać przy ratanie. Aby ułatwić sobie prace postanowiłam kupić gotową siatkę ratanową. Dziś nie jestem pewna czy czasem wyplatanie nie byłoby prostsze ;)



Od początku.

Najpierw nabyłam stare krzesło. Potem kupiłam ratan, a w paczce do niego był także taki "patyczek". Jest to tworzywo drewniane (choć nie jestem pewna czy w to 100% drewno) i gięte.

Zdemontowałam ratanowe siedzisko. Porobiłam kilka zdjęć i dokładnie przyjrzałam się jak wszystko było wyplatane.


 





Starałam się rozkręcić element gięty, ale jedna śruba utknęła, więc nie zostało rozkręcone do końca; oparcia nie odkręcałam. Śruby były w dobrym stanie.

Zmatowiłam krzesełko.

Odtłuściłam i pomalowałam farba akrylową.

Siatka ratanowa jaką kupiłam jednak nie pasowała idealnie do oczek jakie były w krzesełku. A w dodatku dwóch oczek brakuje i wcześniej nie zwróciłam na to uwagi.

Siatka jest mimo wszystko do użytku, więc nie martw się ;)

Najpierw namocz ratach przez 2-3 h w wodzie. Zabieg taki zmiękcza go i lekko rozciąga, dzięki temu przy pleceniu ratan nie będzie szybko łamał, a kiedy wyschnie sam się nieco naciągnie.

Do każdego otworu staraj się włożyć około 5-6 sztuk, ale pewnie czasami wyjdzie ich znacznie więcej.

Siatkę docięłam ze znacznym zapasem, a później usunęłam kilka włókien by brzegi były wystarczająco postrzępione.

Zwróć uwagę na miejsca w których nie ma otworów. Niech w tych miejscach włókna ułożą się tak, aby trafiało w nie jak najmniej włókien. 

Zacznij zaplatać. Pionowe do otworu, a skośne wtedy na boki. Aby sobie pomóc zablokuj pierwszy otwór od spodu.

Aby siatka się nie przesuwała, zapleć także kilka otworów na przykład po przeciwległej stronie.

Zaplatanie zajęło mi około 3 godziny. W tym, czasie ratan już wysychał, więc spryskiwałam go zraszaczem z wodą.



















Na koniec pozostaje jeszcze wykonanie obręczy. 

Tak, tak – do wielu otworów trafiło tyle włókien, że nic się już tam nie zmieści. No ale trzeba. Okazało się, że z góry włókna wchodzą lepiej, więc może i ty będziesz pozytywnie zaskoczony/zaskoczona.

Pasemka ratanu podocinałam na około 20cm paseczki i potem zgięte na pół wkładałam do oczek od góry, przeplatając pod nimi długie włókna ratanu, które stworzyło obręcz. Do ponaciągania odpowiednio włókien użyłam szczypców. 

Z dołu blokowałam wszystko drewnianym elementem wkładając go poziomo. Z tego co mi wiadomo, powinien od trafiać pionowo od spodu w otwór, ale nie było to dla mnie łatwe do wykonania dlatego zrobiłam to tak jak widzisz. Element podzieliłam na mniejsze części, a kiedy już cały był gotowy dookoła przykleiłam go klejem wciskając do wnęki.

Ciężko mi wyjaśnić jak wykonać obręcz, dlatego przyjrzyj się zdjęciom.

Po odczekaniu 24 godzin na schnięcie kleju docięłam wystające od spodu włókna i usiadłam na krzesełku – nic się nie zarwało haha :D
















Nie była to łatwa praca, ale jestem z siebie zadowolona i dumna. Podoba mi się jak to wykonałam, ponieważ kiedy szukałam informacji w intrnecie jak wykonać taką renowację nie potrafiłam znaleźć wielu szczegółowych informacji, filmików i instrukcji. Stąd tak szczegółowy opis wyplatania przy użyciu gotowej siatki ratanowej. Przyglądałam się także wielu innym krzesłom i często było tak, ze ratan przy otworach wyglądał na przerzedzony. U mnie wygląda to dość gęsto i  się z tego bardzo cieszę, bo znacznie lepiej się to prezentuje.

Znawcą od ratanu nie jestem, to moja pierwsza taka  renowacja, więc jak tylko macie kogoś pod ręką, kto się na tym zna podpytujcie go jeśli będziecie zabierać się do takiej pracy. Jeśli także czyta ten artykuł ktoś kto mógłby coś poradzić czy zwrócić uwagę, doisntruować, albo poprawić moją instrukcję – koniecznie proszę zostawić komentarz! :)

Z dodatkowych informacji jakimi mogę się podzielić, to ratanowe siedziska potrafią się różnić. Innym z nich jest takie, które dociśnięte jest trapezową obręczą. Filmik z instrukcją renowacji zobaczcie TUTAJ.










Co do gotowej siatki a wyplatania:

Nie wiem co prostsze, a co trudniejsze i mam ochotę spróbować tej drugiej wersji, bo wyplatając gotową siatką napotkałam na wiele utrudnień. Przypuszczam jednak, że wyplatając cały wzór od początku także bym napotkała utrudnienia. W dodatku czas wykonania siedziska zdecydowanie by się wydłużył, a tak długie projekty nie zawsze dochodzą do końca.






W ostatnim czasie oprócz tego krzesła wykonałam jeszcze trzy inne, ale z tapicerowanym siedziskiem. dziś skończyłam ostatnie z nich. Niebawem też o nich napiszę :) 


Pozdrawiam,
Patrycja




29 komentarzy:

  1. A ten ratan się nie zerwie, jak ktoś na nim usiądzie? ;D
    Magia i mnóstwo pracy... Tak to bym mogła określić ;) No ale satysfakcja i efekt nagradzają :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie się nie zrywa :D Ale dużo osób ma taką uwagę, jak się dowiadują, że sama wymieniałam siedzisko. Jak dla mnie krzesło wygodne. Właśnie na nim siedzę i moje obawy, że padnę do środka już odchodzą w zapomnienie :)

      Usuń
  2. nowe krzesło :D super to wyszło i w sam raz do stolika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Przy stoliku stanęło tymczasowo teraz już jest w częstszym użytku :)

      Usuń
  3. Piekne Ci to wyszlo :) trwale to bedzie??;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! :D Ale mam już inne plany na siedzisko, gdyby coś jednak poszło nie tak. W ogóle tak jak pisałam siedzisko miało być pełne, a ta renowacja ratanu to tak z przypadku, ale zadowolona jestem :)

      Usuń
  4. Szacun, to nie jest bułka z masłem. Kawał dobrej roboty. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. No troszkę sie nagłowiłam, bo informacji w internecie o renowacji ratanu nie znalazłam zbyt wiele, ale jakoś się udało :)

      Usuń
  5. Genialna metamorfoza ! Krzesło jest cudowne :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super metamorfoza, bardzo fajna renowacja krzesła wyszło ci to idealnie. Nie poznałbym że to jest homemade, wygląda jak ze sklepu. Chętnie kupiłbym takie do ogrodu.

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW
    ukłony w Twoją stronę - podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Rewelacyjnie wyszło.. aż jestem pełna podziwu. Moja mam jak byłam mała zawsze plotła z wikliny przeróżne rzeczy (ale zazwyczaj wiadomo kosze). Nigdy nie rozumiałam jak można to robić, super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. monotonna praca ma efekty są zawsze efektowne :)

      Usuń
  9. Salon Meblowy Aga miał podobne krzesła, chciałam kupić ostatnio, mieliśmy podobne w ogrodzie ale wiatr nam połamał te krzesełka bo nie były przyczepione do niczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzesło rzeczywiście jest bardzo leciutkie.

      Usuń
  10. Świetny pomysł :) Krzesło wygląda stylowo i lepiej niż ze sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super efekt! Krzesło wygląda genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się i krzesło i stolik :))

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany jak pięknie! :)
    Dałaś czadu dziewczyno! :)

    OdpowiedzUsuń