poniedziałek, 15 października 2018

Trzy książki jakie polecam na jesienne wieczory


 Trzy utwory, o których dzisiaj wspomnę są całkiem różne między sobą i wydawać by się mogło, że nie trafią w serca jednak osoby. Ale w moje trafiły. Może i znajdą inne dusze, które się zaciekawią wszystkimi, a całkiem możliwe, że chociaż jedna z tych książek trafi w wasze serca. Jeśli więc interesujesz się między innymi roślinnością lub rozwojem nauki lub życiem w XIX wieku lub życiem na wsi lub wyjazdem na wieś lub samozatrudnieniem w oddali od miasta lub lubisz Australię lub ciekawy jesteś pracy latarnika lub jesteś matką lub ojcem, a może nie jesteś rodzicem, znajdziesz coś dla siebie.

 




Botanika Duszy
 Elisabeth Gilbert


Księga dość spora, więc zajmie wam  pewnie z kilka dłuższych wieczorów.  Jest to powieść o Almie, ale jej historię zaczniecie pozwać jeszcze za życia jej ojca. Książka ta dzięki tym historiom pięknie oddaje rycinę życia w XIX wieku.

Powieść pięknie oddaje także rozwój nauki. Spotkania i komunikacje pomiędzy naukowcami tamtych lat, po same publikacje znanych nam osobowości.

Całość jednak opiera się na rozwoju i rozbudowie przepięknych ogrodów botanicznych, eksport i import różnych rodzajów roślin oraz ogrom prac włożonych w ich uprawę. Dzięki temu nasuwają się refleksje na temat pochodzenia wszystkich naszych domowych roślin. Dawniej mieli je jedynie najbogatsi dziś znajdują się w domach niemal każdego z nas. Dawniej ktoś podróżował, narażała życie, poświęcam swój czas na badania i pielęgnacje, na litografie i opisy, dziś wystarczy pójść do ogrodnika, kwiaciarni czy supermarketu.

To bardzo piękna książka, która porusza wiele wątków, której bieg wydarzeń potrafi się obrócić o 180 stopni, która pokazuje jak Czas Ludzki jest krótki, jak go wykorzystać, że najpiękniejsze chwile naszego życia wcale nie muszą rozpocząć się za młodu.

Polecam każdemu  kto kocha rośliny, kto jest ciekaw jaką drogę pokonały by znaleźć się w naszych domach, kogo interesuje życie w XIX wieku i dochodzenie do praw ewolucji.







Cisza i Spokój 
Natalia Sosin-Krosnowska




Polska książka w której znajdziecie wiele historii polskich rodzin, które zdecydowały się wyjechać z miasta i zamieszkać na wsi. W książce znajdziecie także takie informacje, jak poświęcony przez bohaterów budżet, problemy na jakie natrafili, czy działalności jakim się poświęcili. Poznacie plusy i minusy życia i wyjazdu na wieś oraz podpowiedzi i sugestie jak to zrobić najefektywniej.

Mi osobiście jednak najbardziej podoba się cała oprawa książki. To prawda, że ma bardzo śliczną okładkę, ale musicie zwrócić także uwagę na jej stronnice. Tak pięknej książki wewnątrz nie widziałam chyba nigdy :)
















Światło między oceanami
M.L. Stedman 




To powieść która poruszy wszystkich. Mnie poruszyła na tyle, że książkę czytałam blisko rok temu, a do dziś wspominając czy opowiadając komuś o niej potrafię wzruszyć się do łez. Myślę, że najbardziej poruszy rodziców, ale też osoby, które nie mogą mieć dzieci, a to ze względu na pojawiającą się znikąd dziewczynkę. To właśnie ona poruszy tak wiele serc, nie tylko w powieści, ale i w rzeczywistym życiu.

Sielankowe życie bohaterów zmienia się w jeszcze bardziej sielankowe, ale następnie przychodzi czas aby ponieść za to konsekwencje. Jako czytelnik, będziesz sam / sama zachodził w głowę, co należałoby zrobić, co zrobiłbyś/ zrobiłabyś ty.

Miejsce wydarzeń to Australia, czas wydarzeń to pierwsze lata po Pierwszej Wojnie Światowej – dzięki temu można zobaczysz także, jak wojna zmieniła rodziny i to nie tylko te w Australii. Poznasz także prace latarnika i życie na bezludnej wyspie.

Polecam, każdemu, kto lubi wzruszające powieści, kto chciałby troszkę zapłakać i oczyścić oczy i każdemu, kto nie wierzy, że książka może wywołać bardzo silne emocje.











W najbliższym czasie planuje przeczytać Tara Mohr „Podejmij wyzwanie”, ale przydała by mi się też jakaś powieść, żeby troszkę oderwać się od rzeczywistości. Co mi polecacie?
Może czytaliście powyższe dzieła? Co o nich sądzicie?


Przytulnego tygodnia, cieszcie się ciepłymi jesiennymi dniami i zbierajcie już książki na chłodne i długie wieczory.
Pozdrawiam,
Patrycja

15 komentarzy:

  1. Patrycja, bardzo fajne propozycje :) Światło miedzy oceanami, znam z kina, chociaż książkę też bym przeczytała. Pierwszak książka bardzo ładnie wydana, też lubię poszerzać wiedzę na temat ziół i polskich roślin, kiedyś mnie to bardzo interesowało :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po książce Światło między oceanami troszkę boje się filmu, ze względu na ocean łez jaki wylałam. Ale słyszałam opinie, że film nie jest tak dobry jak książka, więc może Cię książka jeszcze zaskoczy :) Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Patrycja, czytałam Światło między oceanami. Piękna książka, ale wybrałam zły moment, bo byłam wtedy w ciąży z Tolą i strasznie przeżywałam tą książkę. A co do reszty Twoich propozycji, brzmią interesująco. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie to zbyt mocna książka jak na porę ciążową. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Botanikę duszy i Miniaturzystkę ( ta sama autorka) odkryłam w ubiegłym roku. Świetnie się czytają. Światło między ocenami przeczytałam kilka dni temu. W jedną noc. Wciąga. Bardzo! Proszę o więcej takich wpisów! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miniaturzysty nie czytałam. Poszukam w bibliotece. Od tej autorki czytałam jeszcze "wielka magia" całkiem ciekawa książka, ale to nie powieść a raczej poradnik, jak dążyć do swych pasji. Ona napisała także "Jedz, módl się, kochaj"...

      Usuń
  4. Botanikę kiedyś chciałam czytać ale jakoś mi nie szło - może to nie ten czas.
    Ale cisza i spokój ma piękne ilustracje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe. Z początku jest historia jej ojca, jest to długi początek do tego by zrozumieć świat Almy. Mnie wciągnęła, bo ostatnio lubię pogłębiać wiedze o dawnych czasach, życiu w dawnych latach, i takie tam ;) stąd od początku mnie zainteresowała.

      Usuń
  5. Światło między oceanami - widziałam film i płakałam jak bóbr.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wyłam przy książce, i teraz boję się już obejrzeć film :D Pozdrawiam

      Usuń
  6. w takim razie światło między oceanami chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnią z pozycji znam z filmu o tym samym tytule. Wylałam morze łez, ale historia piękna, naprawdę. Chyba warto sięgnąć też po książkę :)

    www.kingakosciak.pl

    OdpowiedzUsuń