piątek, 14 czerwca 2019

Mój przedpokój z Williamem


Urządzanie wnętrz jest skomplikowanie, a to głównie dlatego, że najczęściej coś sobie zakładamy, a w trakcie realizacji to zmieniamy… Tak właśnie było u mnie z niejedną sprawą. Łatwiej jest mi projektować dla kogoś niż dla siebie, a to dlatego, że podoba mi się bardzo wiele rzeczy. Mam zazwyczaj wiele założeń, które chcę zrealizować, a powinnam przecież z części zrezygnować.

Pierwsze wizje

Pierwsze pomysły na mieszkanie szły w kierunku urządzenia mieszkania w stylu miejskim z nawiązaniem do historii kamienicy. Grzebałam w bibliotece czytając o przeszłości Śląska i mojej okolicy. Pragnęłam także nawiązać do poprzednich właścicieli mieszkania, a tutaj raczej ciężko jest się „dostać”. Drugą wizją na mieszkanie było stworzenie przytulnego wiejskiego domu, czyli łączenie rzeczy nowych i starych. Kolejną wizją były smukłe meble PRL.

Moje wizje z czasem zaczęły się przeplatać, ale efekty każdego z pomieszczeń nie do końca były dla mnie spójne.  Dziś mieszkanie nie jest urządzone do końca tak jak to zakładały pierwsze plany i pomysły. Gdzieś w tym wszystkim się pogubiłam. Myślę, że powinnam zasiąść do projektów od początku, by uspójnić całość, ale to wymaga czasu, którego ostatnio mi brak.


Przedpokój

Pierwszą wizją na salon był styl industrialny. Tak chciał mój mąż, gdyż kierunek PRL całkowicie mu nie podchodził, więc z niego zrezygnowałam (wyprzedając niemal wszystkie meble jakie udało mi się zdobyć). Część sypialniana miała bardziej nawiązywać do sielskiego życia. Przedpokój miał więc być częścią środkującą dwie odmienne strategie: miejska i wiejską. Oto wizje jakie powstaławały:
Bardziej miejska

Cegła plus tapeta w kwiaty.

Industrialne dodatki i sielankowa tapeta.



Dziś myślę, że to całkiem dobre projekty. Wiem, że niektórzy od razu powiedzą, że ta tapeta nie pasuje stylistycznie do całej industrialnej reszty, ale właśnie ona miała połączyć zieloną sypialnię  z bardziej miejskim salonem.
Potem coś mnie tchnęło, że ta tapeta nie robi tak wielkiego na mnie wrażenia jak tapety Williama Morrisa. Sprawdziłam kilka wersji:







 


W ostateczności zdecydowałam się właśnie na wzór Pimpernel.

Uwielbiam tą tapetę. Kocham te wzory. A dzięki temu, że nie wypalił u nas kierunek PRL, a nie chciałam typowego stylu industrialnego, postanowiłam połączyć go nieco z pierwszą połową XX wieku. I to był chyba moment, w którym coś poszło nie tak, a przynajmniej uwspólnienie mieszkania wymaga teraz wiele pracy. Przedpokój wygląda dzisiaj tak:
 











Lubię go.


Uwielbiam te lampy i to, że były one pomysłem mojego męża. Kocham tapetę i wzór Williama. Półka i wieszaki to stary odnowiony wieszak, który lata spędził na działce czekając na totalne zapomnienie i śmietnik. Ławeczkę zrobiliśmy sami. Niestety brakuje w niej jeszcze i wciąż koszyków.
Szafa w przedpokoju to także świetna sprawa, dzięki niej przedpokój znacząco się powiększył.
Drugi koniec przedpokój nie jest do końca zaaranżowany. To co tu się znajduje, to kwestia chwili. Właściwie ta część nie jest specjalnie zaplanowana. szafeczka, którą wykonał mój pradziadek czeka na malowanie.


I tak oto wniosek mam taki:

Kocham mój przedpokój, lubię go, ale nie jest on do końca taki jak powinien. czegoś w nim brakuje. Jest mdły.  Tęsknię to pierwotnej wersji projektu z zieloną tapetą i dworcowym zegarem. Była całkiem dobra i spójna z całością.
Pomyślałam więc o zmianach…
Pierwsza dobra wersja projektu przedpokoju.
 

Oto pierwsza wersja projektu przedpokoju, a poniżej ta stworzona ostatnio nawiązująca już do aktualnej i realnej aranżacji. Dwie tapety to bardzo odważne posunięciem. Mnie się osobiście to podoba, choć wiem, że są już w tej sprawie podzielone zdania. Ale wiecie, co powiedział mój mąż?...Kolejnej tapecie w naszym mieszkaniu mówi NIE.
No i smutno mi z tego powodu zrobiła, ale też powinien wyrazić swoje zdanie. Może kiedyś mu przejdzie? On niestety należy do tego typu ludzi, którzy nie zmienialiby nic. Ja za to non stop muszę coś robić. więc skoro nie tapetuję aktualnie nowej tapety na ścienia, tworzę te projekty i snuję marzenia :)





Jak u was z wprowadzaniem zmian podczas urządzania się?

Pozdrawiam,
Patrycha



PS Wiem - jest mnie tutaj mniej, ale postaram się to nadrobić. Ostatnio duże czasu zajmuje mi kilka zleceń, którymi już nibawem się pochwalę. A na razie możecie również czytać mnie na niezwyklemiiejsce.pl


18 komentarzy:

  1. Aranżacja bardzo ciekawa. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne miejsce :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się Twój przedpokój, w moim stylu, super :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie to różnie bywa, czasami za dużo mi się podoba i nie mogę się zdecydować, innym razem wręcz odwrotnie, brak wizji i inspiracji. Twój przedpokój świetnie wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają mi się takie wnętrza, to nie jest oklepane, tu jest oryginalnie i od razu można stwierdzić, że mieszka artystyczna dusza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję To bardzo miłe. Moim zdaniem oryginalne wnętrza są zawsze ciekawe i ponadczasowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No rewelacyjnie wygląda. Sama bym tak chciała.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja to mam zawsze ten problem, że podoba mi się za dużo wystrojów i nigdy nie mogę się zdecydować w co chcę pójść

    OdpowiedzUsuń
  9. Tapeta faktycznie ineresujaca i robi klimat. Podoba mi się jeszcze lustro. Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Urządzanie wnętrz to często nie taka prosta sprawa jak wydaje się wielu osobom. To mieszkanie prezentuje się bardzo ciekawie i oryginalnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkie propozycje i pomysły wydają się bardzo fajne, ciekawe aranżacje. Elegancja, nowoczesność i ciepłe elementy jak choćby drewno, wiklina, tkanina, wszystko super ze sobą współgra:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna płytka klinkierowa w przedpokoju. Uwielbiam takie loftowe klimaty z klinkierem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten post bardzo mi się przyda. Jestem na etapie kupna mieszkania od developera i szukam inspiracji. Z jednej strony podoba mi się styl bardzo prosty, ale tapeta z tego posta zachwyca. Nie trzeba dekoracji, wystarczy taka jedna ściana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiedz mi jak nazywa się ta komoda z pierwszego zdjęcia? Znasz może projektanta?

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna szafka w stylu mid century modern. Podepnę się pod pytanie poprzedniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeden z lepszych wpisów jakie czytałem

    OdpowiedzUsuń