wtorek, 15 października 2019

Kanciapka - nasze miejsce od wszystkiego


Nie należę do osób odważnych, albo jakoś szczególnie się wyróżniających, wolę ginąć w tle innych. W jakiś sposób zawsze jednak się czymś wyróżniałam, jak nie wyglądem, to swoją pracą. I tak oto dziś akcentuję się swoim mieszkaniem, które jest inne niż większość mieszkań w Polsce. Moim ostatnim odważnym wyczynem jest przemalowanie ścian na bardzo ciemny szaro-zielony kolor i to w pomieszczeniu, które ma mniej niż 4 m2 (!!!) i znajduje się od północnej strony kamienicy. „Tak się nie robi!” – pomyśli większość z was, ale ja dziś wam zdradzę kilka tajemnic, dlaczego to pomieszczenie jest nadal jasne i wcale nie jest mniejsze ;)

W tym wpisie zobaczycie także mój mały-duży bałagan, bo w tym pomszczeniu trzymam niemal wszystko!




Kanciapka

Pomieszczenie o którym dziś wam opowiem to „kanciapka”. Pokoik od wszystkiego. Dla poprzednich właścicieli był sypialką,dla nas jest:
biurem i garderobą,
biblioteczką i czytelnią,
manufakturą do szycia,
pomysłodajnią,
kawiarenką,
suszarnią,
prasowalnią,
przechowywalnią,
magazynem,
graciarnią,
a ostatnio nawet stwierdziłam, ze nawet „prawie” balkonem, czyli będzie ogrodem zimowym.
I to wszystko na zaledwie 3,6m2 (1,8*2).


Pokoik ten usytuowany jest od strony północnej kamienicy i posiada okno. Został wygospodarowany przez poprzednich właścicieli, którzy podzielili kuchnię na pół. Choć kanciapka się nam przydaje, myślę, że kiedyś kiedy będziemy remontować kuchnię, wróci ona do swoich  normalnych rozmiarów. W kuchni znajdzie się wtedy stół, a większość cech kanciapki zostanie przeniesione w miejsce jadalni. (Jeszcze nie wiem czy to najrozsądniejszy pomysł!).


Przed malowaniem


Najpierw pokażę wam jak kanciapka wyglądała kiedy kupowaliśmy mieszkanie:







Teraz spójrzcie jak kanciapka wyglądała, kiedy spełniała już wszystkie wymienione wyżej funkcje:








 Po malowaniu

Mały remont


Kiedy kupowaliśmy mieszkanie, był  wstępnie planowany remont także i w tym pokoiku. Jednak nigdy do niego nie doszło. 

Pokoik ten miał być wstępnie powiększony o szafę, jaka stoi obok. RZUT

Z czasem pomieszczenia te przydawały się nam takie jakie są, i każdy przyzwyczaił się do tego, jak wyglądają.  Nie zapomniałam jednak o tym tych planach i w ostateczności postanowiłam jedynie przemalować kanciapę. Postanowiłam być odważna i wybrałam kolor zielony na trzy ściany i różowy na czwartą ścianę. Pozostało jedynie wybrać ostateczny odcień. 















Kolory i odcienie

Musiałam wziąć kilka głębokich wdechów i wydechów by podjąć ostateczną decyzję. Oczywiście, że się obawiałam. Ale lepiej eksperymentować na sobie niż na kimś ;) Kolor zielony jaki wybrałam, był zbyt soczysty i zdecydowałam się na S494 – ciemno szaro zielony. Kolor różowy był zbyt dziewczęcy i cukierkowy dlatego wybrałam: S1005-Y80R – różowo-brzoskwiniowo-szary.
Na żywo kolory nie są tym czego chciałam, ale wyglądają bosko. Zieleń ma w sobie zbyt dużo szarości. To taki „moro-zielony”. A brzoskwiniowy jest zbyt jasny. Mimo wszystko jestem zadowolona i uwielbiam siedzieć w kanciepce. Zobaczcie jak wygląda:



Stereotypy


Na pewno słyszałaś/słyszałeś nie raz, żeby malować ściany na jasne barwy tym bardziej w pomieszczeniach od ciemniejszej strony, jaką jest północ. No i  tym bardziej w małych pomieszczeniach, dlatego, że ciemne barwy optycznie zmniejszają wnętrza. 
Chcę ci zdradzić kilka sposobów na to, żeby taki stereotyp nie okazał się prawdziwy.

No bo co myślisz o powyższym pokoiku? Czy stał się mniejszy albo jest w nim mniej światła? Nie zgodzę się z tym, żeby było tutaj mniej światła, ale ciemna barwa  mogła optycznie zmniejszyć pomieszczenie. Całkowicie tego nie czuję, dlatego, że wciąż mieści się tutaj tyle samo przedmiotów co wcześniej. Taki „zorganizowany bałagan” także wpływa źle na wielkość odczuwalnej przestrzeni (no i nie tylko odczuwalnej). Ciemny kolor za to sprawił, że pomieszczenie jest przytulniejsze i cieplejsze.



Okna


Ościeża okien powinny być jasne, żeby dobrze odbijały światło, które i tak słabo dociera tym bardziej od strony północnej. Warto więc pomalować je na biało, bo to barwa, która najlepiej odbija światło. Można także stworzyć dookoła białą ramkę, która uwydatni okno i podkreśli „jasność” jaka przez nie wpada. 


Odcień ciepły lub chłodny


Kolory dzielą się na ciepłe i chłodne i jest to wiedza, jaką znamy nie od dzisiaj. Jest jednak kwestia, która nie dla każdych jest oczywista: każdy kolor może być zarówno ciepły jak i chłodny. Poniżej kilka przykładów na taką teorię:
(z powodu różnych ustawień i właściwości monitorów, możesz inaczej widzieć zaprezentowane przeze mnie barwy)

Kolor z lewej bardziej ciepły, z prawej chłodny.  Choć powszechnie uważa się, ze zielenie są ciepłe.

Kolor z lewej bardziej ciepły, z prawej chłodny.  Choć powszechnie uważa się, ze czerwienie są ciepłe.
Kolor z lewej bardziej chłodny, z prawej ciepły.  Choć we wcześniejszym zestawieniu oba były chłodne.

A jak wykorzystywać taką wiedzę w dobieraniu odpowiedniego koloru?
Kolory ciepłe przysuwają optycznie ścianę do przodu, czyli zmniejszają optycznie pomieszczenie.
Kolory chłodne optycznie oddalają ścianą do tyłu, czyli powiększają optycznie pomieszczenie.



Kolorystyka mebli


Powyższa teoria jednak nie sprawdzi się jeśli kolorystyka ściany wraz z przedmiotami przed nią będzie kontrastowa. A więc grafitowa ściana i czerwona sofa przed nią wcale optycznie nie powiększą wnętrza. Ale grafitowa ściana i grafitowa sofa już tak. Stają się one razem spójną całością i optycznie przesuwają się do tyłu. Na tle ciemnej ściany warto więc ustawiać ciemniejsze meble i dodatki, a nie białe lub jasne. Najlepiej powiększą optycznie przestrzeń meble i dodatki w kolorze ściany.



Zasłony i firany


Nie jeden człowiek wie, że zasłony kradną przestrzeń i światło. Wiele gospodyń całkowicie zrezygnowało z zasłon, zostawiając jedynie firany. Ja jestem natomiast bardziej nastawiona na posiadanie zasłon, kosztem zrezygnowania z firan. Zasłona pięknie dekoruje okno i nie musi kraść światła jeśli dobrze ją umieścisz w oknie. Zobacz mój wpis na ten temat TATAJ. A najprościej mówiąc, zasłona nie powinna zasłaniać światła okna.
Firana natomiast ma wisieć właśnie w oknie, przez co kradnie światło, jakakolwiek by ona nie była. Stąd zabierze i ilość światła i przestrzeń.

 

Ilość tkanin


Firanki i zasłony to tkaniny, o których magii pisałam TUTAJ. Tkaniny mają cudowną moc uprzytulniania wnętrz, nadawania im ciepła i bezpieczeństwa. Takie wnętrza są ubrane i rodzinne. Nawet jeśli decydujesz się na ciemną kolorystykę, tkanina uprzyjemni pomieszczenia, doda nastroju i podkreśli jego urok. Jestem jak najbardziej zwolenniczką takich rozwiązań, a wy?

 Jeśli jednak nie lubicie takich przepełnionych pokoi, a stawiacie na minimalizm i większą ilość wolnej przestrzeni zrezygnujcie z dużej ilości tkanin a w szczególności z tych mięsistych polarów, welurów czy aksamitów. Zrezygnujcie także z dywanów, dużej ilości poduszek i gęstych zasłon. Takie tkaninowe „przeciążenie systemu” z pewnością optycznie zmniejsza pomieszczenia (choć uprzyjemnia).




Czy odważylibyście się na przemalowanie pokoju na ciemno?

Jakie czujecie obawy?

Pozdrawiam, 
Patrycja


A na koniec kilka moich roślinnych egzemplarzy:








41 komentarzy:

  1. Ma to swój niepowtarzalny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam taki składzik w domu, bardzo przydatna rzecz. Składzik planowałem już na etapie projektu domu, wiedziałem, że takie miejsce na pewno się przyda. Mam gdzie składować bombki, zimowe buty, jakieś pudełka po rtv. W mieszkaniu ciężko o przestrzeń na taki składzik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się taki składzik trafił po poprzednich mieszkańcach, ale na etapie projektu faktycznie warto o tym pomyśleć :)

      Usuń
  3. Składzik przyda się każdemu. Wszyscy mają rzeczy, które gdzieś trzeba składować i nie ma na nie miejsca. Ja w swoim domu zrezygnowałem z piwnicy na rzecz takiej kanciapki, jest to dużo tańsze rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie miejsca, mają swój potencjał. Fajnie, że takie u siebie masz. Ja niestety nie mam u siebie na nie miejsca.
    Roślinki super :)
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie to wszystko wygląda. To musi być super miejsce, mogłabym tak siedzieć i planować własną kolekcję ubrań :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest własnie takie pomieszczenie, w którym chce się pracować :) A ostatnio zauważyłam jeszcze jeden atut... jest małe powierzchniowo, więc sufit wydaje się być znacznie wyżej. W dodatku biały kolor sufitu jeszcze to uwydatnia. Wysoko osadzone sufity wpływają pozytywie na pracę kreatywną :)

      Usuń
  6. W każdym domu jest takie miejsce o bliżej nieokreślonym zastosowaniu. Super pomysł, żeby tak to ładnie zagospodarować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak obserwuję u innych to niestety na małych metrażach często rzeczy są chowane po kątach, za szafami, czy za drzwiami. Ale są też sprytne rozwiązania :) - w "dziwnych" szafach, czy wysoko pod sufitem na półkach.

      Usuń
  7. Fajna ta ,,kanciapka". U mnie są ściany albo na biało albo na jasne kolory, nie lubię ciemnych. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę u siebie taką ciemno zieloną ścianę zrobic

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie ją zaaranżowałaś, szkoda że u siebie nie mam takiego pomieszczenia

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy ma chyba taką kanciapkę u siebie w domu. Ja też stawiam na wygodny, klimatyczny salon, oczywiście z kominkiem w centralnym punkcie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam podobną kanciapkę w rodzinnym domu, przydatne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super. Takie miejsce przydaje się w każdym domu bez wątpienia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałbym taką kanciapkę. Podobają mi się też ciemne ściany. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo inspirujący wpis. Warto było tutaj zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  15. No jasne, że zdecydowałabym się na ciemny kolor. Na wiosnę planuje małe zmiany, może uda mi się przekonać męża do ciemnej ściany w salonie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemne ściany w domu? Musisz mieć białe meble.

      Usuń
    2. No właśnie niekoniecznie, bo wtedy pomieszczenia się optycznie zmniejszają ;) Więc zależy jaki efekt chce się uzyskać :)

      Usuń
  16. Bardzo ciekawy i pomocny artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  17. Słuchajcie, zanim kupicie jakieś mieszkanie na kredyt na pewno warto jest sprawdzić takie narzędzie jak dobrze stworzony kalkulator kredytu hipotecznego https://lowcachwilowek.pl/. Taki kalkulator na pewno pomoże wam wybrac odpowiednią dla siebie ofertę kredytową, która będzie w pełni dopasowana do waszych potrzeb i możliwości finansowych

    OdpowiedzUsuń
  18. Przydatne wskazówki. Bardzo efektowna kanciapka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajne inspiracje. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy i pomocny artykuł. Każdy ma chyba gdzieś w swoim domu taką kanciapkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trochę oldschoolowo, ale ciepło i przytulnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł! Na pewno wykorzystam go w swoim domu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Taka kanciapka to idealny sposób na zaaranżowanie pustej przestrzeni w domu.

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna inspiracja na zaaranżowanie niewykorzystanego pomieszczenia w domu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Składzik to bardzo przydatne miejsce w każdym domu. Dzięki niemu unikamy bałaganu w innych pomieszczeniach.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo podoba Mi się twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  27. zainspirował mnie ten wpis dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja myślę o takim stylowym łóżku w szarej kolorystyce: https://www.edinos.pl/lozko-rosea-160x200-szare . Dlaczego właśnie te? Bo jest praktyczne, ma pojemne szuflady, które wykorzystam do przechowywania pościeli. Nie mam dużej sypialni i każdy kawałek powierzchni chce mieć zagospodarowany. Jednocześnie zalezy mi, aby łóżko było wygodne i zachęcało do odpoczynku

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeśli macie w swoim domu małe, nieużywane pomieszczenie, to warto zaaranżować je na taką kanciapkę.

    OdpowiedzUsuń