poniedziałek, 9 grudnia 2019

Dlaczego podzieliliśmy pokój na dwa mniejsze i dlaczego w taki sposób

Uzupełniam braki co do przedostatniego wpisu i chcę się z wami podzielić moją skomplikowaną decyzją na to czy podzielić pokój dzieciaków na pół. Od momentu rozpoczęcia korzystania z mieszkania minęło już 1,5 roku więc mogę wam powiedzieć, że tak, warto było podzielić pokój na dwa :) Ale zastanówmy się czy wam także warto podjąć taką decyzję. Najprościej jest przeanalizować potrzeby, a w tym przypadku potrzeby aktualne jak i te z przyszłości. Zobaczcie jak się za to zabrałam 2 lata temu:





Już pisałam kiedyś, że jeszcze na etapie zastanawiania się nad kupnem mieszkania myślałam, żeby podzielić ten pokój na dwa mniejsze usuwając garderobę. Wiele osób jednak dziwiło się tej decyzji, i w ostateczności – a już po zakupie – zostałam jedyna, która byłam za podzieleniem pokoju na dwa… Dlatego wzięłam do ręki kartkę, ołówek i zaczęłam porównywać.

Poniżej rzut pokoju podzielonego, kiedy kupowaliśmy mieszkanie:


Stan na już:

A - Dzieci będą miały wspólny pokój około 12m2. Będziemy mieć dość sporą garderobę. Nie będziemy mieć sypialni i zostaje nam spanie na sofie. Druga opcją było zrobienie sypialni w kuciapce, czyli pomieszczeniu o wielkości łózka 1,8mx2m.
Lub
B - Zrobimy dwa pokoje z jednego rezygnując z garderoby. Dzieci będą miały wspólny mały pokoik o wielkości ok 8m2. My będziemy mieć sypialnię z szafą długości 1m. Nie będzie innej większej garderoby. Salon jest jedynie częścią rekreacyjną i sypialnią dla gości. Kanciapkę można zagospodarować na cokolwiek.

Stan za 5 lat

A - Dzieci będą potrzebowały dwóch osobnych pokoi i można by pomyśleć o tym, żeby pokój podzielić na dwa mniejsze rezygnując z garderoby. Będziemy musieli mieć wtedy odpowiedni budżet oraz czas i siły na tak brudny i obszerny remont.
Lub
B – pokój jest już podzielony na pół, więc jedne pokój zajmuje syn, drugi córka. My przenosimy sobie sypialnię do kanciapki, albo śpimy na sofie w salonie. Każdy ma swój kąt.


Inne za:

Budżet. Mamy go teraz. Nie wiemy czy będziemy go mieć za 2 lata.
Czas. Ponieważ remont jest obszerny, a my możemy jeszcze wynajmować mieszkanie, mamy czas aby go wykonać. Za pięć lat mieszkając w mieszkaniu ciężko byłoby się zdecydować na takie zmiany.



Jak podzieliliśmy pokój:



Inne możliwości: na przykład ta najprostsza:

Mniejsza ustawność pokoju dzieci. Wszystkie meble musiały by być postawione pod najdłuższą ścianą.

W dodatku wąski przedpokój do samego końca i wejście do sypialni i tak jest przedłużone postawioną szafą.



Dlaczego wiec wybrałam bardziej skomplikowana? A to dlatego, że warto już na etapie projektowania myśleć o aranżacji pisałam o tym w bardzo ładnie rozbudowanym poście "O czym warto pomyśleć na etapie...".













Kto z was ma za sobą także podzielenie pokoju na mniejsze? Jesteście zadowoleni?

W dzisiejszych czasach wielkość przestrzeni ma wielkie znaczenie. Przestrzeń powinna być wielka, jasna, przestronna, klimatyczna, ładna… a ja tutaj podzieliłam całkiem fajny optycznie pokój na dwie klateczki… Jest to spowodowane głównie tym, żeby każdy miał swój kąt… Najpierw my swój pokój i dzieci swój, a potem w przyszłości córka swój pokój, a syn swój pokój…
Jak uważacie czy wielkość przestrzeni faktycznie ma znaczenie? Duzy pokój wspólnie z kimś, czy mały pokój ale samemu?

Podzieliliście kiedyś pomieszczenie na mniejsze?


Pozdrawiam
Patrycja

13 komentarzy:

  1. Podoba mi się Twój pomysł z podziałem na dwa pokoje. Dobrze jest mieć dla siebie nawet najmniejszy kawałek prywatności.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się te poduszki kolorowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym tylko miała możliwość w metrażu, zrobiłabym taki podział u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł. Bardzo jestem ciekawa efektów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uważam, że taki podział to bardzo rozsądne rozwiązanie. Sama muszę o tym też pomyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sam muszę przeprowadzić podział pokoju i wasz post jest bardzką inspirujący. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy pomysł. Warto było tutaj zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami faktycznie dobrze jest tak zrobić i fajnie można zaaranżować swoje wnętrza. Moim zdaniem bardzo fajnie sprawdza się również ubezpieczenie nieruchomości https://cuk.pl/ubezpieczenia/nieruchomosci które po prostu warto jest mieć. Jak dla mnie jest to bardzo ważna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem lepiej mieć mniejszy pokój, ale samemu. Jestem typową samotniczką, która potrzebuje kawałka własnej przestrzeni i byłam taka od dziecka. W moim domu rodzinnym miałam swój pokój, jednak był on "przechodni". Siostra przechodziła przez niego kilkadziesiąt razy dziennie, nie wspominając już o jej znajomych. Dla mnie to było utrapienie, szczególnie gdy byłam już w wieku nastoletnim. Muszę powiedzieć, że ten brak intymności sprawił, że zaczęło mnie cieszyć, gdy gdzieś wyjeżdżała. Wiele zależy więc od osobowości człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie tu u Ciebie! blog warty polecenia :)

    OdpowiedzUsuń