niedziela, 26 stycznia 2020

Renowacja krzesła z tapicerką


To pierwsza metamorfoza krzesła jaką robiłam, a zarazem pierwszego mebla tapicerowanego. Dziś wydaje mi się, że to mega prosta praca, w tamtym czasie obawiałam się każdego następnego ruchu.

To krzesło zostało porzucone przez jakiegoś działkowca. Nad jego renowacją trochę pracowałam, ponieważ nie chciałam robić tego w domu. Zostawiłam więc krzesło na działkach i jedynie chodziłam tam je odnawiać, kiedy mąż mógł zostać w domu z dziećmi. 




Dziś wydaje mi się że ta metamorfoza poszła całkiem szybko i sprawnie, gdyż dwa inne krzesełka czekały na metamorfozę z jakiś rok. Były jednak bez tapicerki i mimo wszystko można z nich było jakoś w domu korzystać (brudna tapicerka bardzo odstrasza). Zmotywował mnie do tych metamorfoz dopiero kupiony stół (LINK).

Na początku podpowiem, ze warto robić zdjęcia podczas rozbiórki krzesła. Gdybyś później nie umiała sobie czego przypomnieć, jak z powrotem skręcić krzesło, zawsze możesz zerknąć na zdjęcia. Poniższą kolejność robót podam bardzo szczegółowo, stąd punktów wydaje się być bardzo dużo. Całość jest wzbogacona o zdjęcia z metamorfozy.




Kolejność robót:

 KRZESŁO:
  • Najpierw odkręciłam siedzisko.

  • Potem zerwałam z niego tapicerkę i gąbkę. Zapierdziałe szmaty od razu poszły do wyrzucenia.

  • Potem siedzisko oczyściłam z gwoździ. Gwóźdź po gwoździu. Niektórych mi się nie udało wyciągnąć. Wtedy wpijałam je do środka. Ale ważne jest aby wyciągnąć jak najwięcej z nich.








(To siedzisko z innego krzesła, ale mniej więcej do takiego stanu doprowadziłam i to)
  • Papierem ściernym, nożykami i wszystkim co miałam pod ręką starłam resztki gąbki z siedziska.

  • Papierem ściernym starałam całą drewnianą powierzchnię krzesła. Pierwszym zamierzeniem było uzyskanie drewnianego krzesła, ale niestety zwykłym papierem ściernym i pracą ręczną nie osiagałam zamierzonego efektu.zmieniłam koncepcję na czarne krzesło.

  • Przetarłam ściereczką i benzyną ekstrakcyjną.




  • Krzesło pomalowałam czarną farbą emaliową do drewna.

  • Kiedy farba wyschnęła starłam ją ponownie papierem ściernym. Tym razem o większej wartości np. 150.

  • Nałożyłam druga warstwę farby.

  • W przypadku tego krzesła kiedy farba wyschnęła nałożyłam warstwę lakieru

  • Nóżki krzesła podkleiłam filcami.



TAPICEROWANE SIEDZISKO:
  • Oczyszczone siedzisko odrysowałam na gąbce tapicerskiej. Wycięłam odrysowane siedzisko z zapasem 2-3 cm.

  • Na siedzisko nałożyłam klej tapicerski i przykleiłam gąbkę.

  • Na gąbkę przyłożyłam wyciętą na wymiar owatę.

  • Na owatę przyłożyłam wyciętą na wymiar (z kolejnym zapasem) tkaniną tapicerską. Czarny welur.

  • Siedzisko odwróciłam tkaniną do spodu, aby tkaninę przybić takem tapicerskim do siedziska.


  • Zaczęłam przybijać na dłuższej krawędzi i kierując się w stronę narożnika. Potem przybijając tkaninę dokoła. Tkaninę należy mocna naciągać. Można poprosić kogoś o pomoc przy tej czynności. Tackerem trzeba dobrze wycelować, aby złapał dobrze materiał. NIe jest to trudne, ale może warto wcześniej potrenować na czymś z boku :)
  • Na koniec zostało jedynie przymocowanie siedziska do krzesła. A to już według instruktażu na zdjęciach, albo z pamięci. Ja stare śruby wymieniałam na nowe.

Koniec.











Krzesło od początku było stabilne. Niehigieniczna była zdecydowanie tapicerka, która uległa  wymianie. Czarny welur spisuje się znakomicie. Jest to tkania tapicerska więc odporna na ścieranie, a gładka i przyjemna powierzchnia materiału jest odporna na zabrudzenia. Łatwo się ja czyści i świetnie spisuje się przy dzieciach.


Ile wydałam na to krzesełko

Ciężko to wyliczyć, dlatego, że nie posiadałam w ogóle narzędzi i materiałów do wykonania tej metamorfozy, dlatego zakupy były dość kosztowne. Klej, owatę jak i gąbkę posiadam do dzisiaj. Taker tez raczej nada się na wiele okazji. Tak w sumie to można by było jedynie policzyć tkaninę tapicerską (oprócz tego siedziska zrobiłam dwa inne i jeszcze uszyłam poduszkę) i farbę (która starczyła na cztery krzesła). 

W każdym bądź razie:

Ok 150zł gąbka tapicerska (na jakieś 6 siedzisk) = 25 zł
Owata nie pamiętam ile kosztowała, ale nie była dtroga.
Ok 16zł klej tapicerski (zrobiłam nim 3 krzesła i wciąż go mam) = 6zł
Ok 50zł taker w Lidlu znalazł się akurat kiedy był potrzebny.
30zł plus przesyłka tkanina tapicerska. ( zrobiłam z niej trzy siedziska i poduzkę) = 8zł
Z 2zł na wymianę śrub w krześle.
Ok 25zł na farbę akrylową do drewna (pomalowałam nią 4 krzesła) = 6zł
Ok 35 zł lakier do drewna (to akurat miałam) (pomalowałam nim 4 krzesła i część szafy) = 7zł

 Razem około z 55 zł. (nie wliczam takera)

Radość z własnej pracy gwarantowana. Plus duma i satysfakcja. Wspomnienia na zawsze i chęci do kolejnej pracy :) Już niebawem pokaże Wam jeszcze zaległe inne metamorfozy krzeseł.


Zadanie na dziś:
Czy korzystacie ze starych mebli? Jeśli nie, dlaczego wolicie nowe?


Pozdrawiam,
Patrycja


P.S.
Mam 4 krzesła do jadalnie
Metamorfoza krzesła z ratanowym siedziskiem to jedna z moich najciekawszych prac.
Drugie to metamorfoza krzesła z tapicerką. [JUŻ JEST]
Trzecie to metamorfoza krzesła ze złamana nóżką.
Czwarta metamorfoza to jedynie odświeżenie i dokręcenie krzesła, ale także doklejenie kilku elementów.

Szukam jeszcze dwóch krzeseł.


 

23 komentarze:

  1. Super przemiana! Ja bym chyba nie umiała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam kilka starych mebli i nie miałam pomysłu co z nimi zrobić. Czy może ich się pozbyć czy komuś oddać. Jednak widzę że chyba pokuszę się dać im drugie życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj. To nie jest takie trudne jakie może się wydawać. W dodatku daje dużo satysfakcji i rośnie miłość do przedmiotów.

      Usuń
  3. wyszło naprawdę extra! sama kupiłabym do jadalni cały taki komplet bo wyglądają naprawdę nowocześnie i elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super metamorfoza. Krzesło wygląda jak nowe w takiej odsłonie

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł na ratowanie starych krzeseł! Ja niestety jestem pozbawiona zdolności manualnych, może mój mąż lepiej sobie poradzi. Swoją drogą zdjęcia na tle drzwi - to drzwi stylizowane na stary przedwojenny dom z cegły, czy to odnowione zastane w takim domu drzwi. Pięknie wyglądają i kojarzą mi się z kamienicą, w której mieszkała moja mama. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie jeden z lepszych blogów o tej tematyce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzą mi się takie krzesła w kuchni. Przy okrągłym stole, na jednej nodze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiele osób powinno zabrać się za czyszczenie tapicerki meblowej, bo często meble robią się brzydkie i szare przez nagromadzony brud, a po odświeżeniu są jak nowe :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super pomysł i jeszcze lepsza realizacja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo udana metamorfoza, krzesło wygląda jak nowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. zainspirował mnie ten wpis dobra robota!

    OdpowiedzUsuń
  12. Super blog do poczytania w wolnej chwili!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na takim blogu jeszcze nie bylem! fajnie tutaj

    OdpowiedzUsuń
  14. Napisałabym, że fajny wpis, ale tego nie zrobię, bo ten wpis to prawdziwa petarda!

    OdpowiedzUsuń
  15. przed to krzesło wyglądało jak śmieć, a teraz to pełna elegancja, gratulacje i zazdroszczę talentu :) zastanawiam się jednak jak takie krzesło będzie w użytkowaniu i czyszczeniu, koleżanka ma welurową kanapę w salonie i zawsze zamawia specjalistyczne pranie kanapy, bo sama jej nie wyczyści, jak to jest z tym welurem?

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie to wygląda, sądziłam, że naprawa mebli tapicerowanych jest droższa, a tu się okazuje że można zamknąć się w 50 zł przy takim małym meblu :) ciekawe ile czasu i funduszy pochłonęłoby tapicerowanie np. fotela po całości

    OdpowiedzUsuń