niedziela, 2 lutego 2020

Metamorfoza krzesła ze złamaną nogą



To krzesło jest teraz moim ulubionym. Znalazłam je wiosną, metamorfozę zrobiłam w listopadzie. (No więc troszkę się naczekało biedaczysko). Ten mebel to kolejna fascynująca przygoda bo jak się okazało krzesło było całkowicie niestabilne gdyż było złamane.





Pierwsze spotkanie


Stało przewrócone przy głównej drodze. Wyglądało na porzucone. Wzięłam ze sobą. W domu okazało się , że ma całkowicie złamany element gięty przy nóżkach, przez co jest niestabilne.  Siedzisko jest także wgniecione.


Pierwsze plany 

Do metamorfozy przystąpiłam dość szybko. Zaczęłam się ścierać papierem ściernym p60 i p100 oraz p120 na przemian. W sumie wszystkim co miałam pod ręką. Chciałam uzyskać efekt drewnianego krzesła, ale po "kilku miesiącach" się poddałam. Postanowiłam, ze krzesło będzie miało jedynie czubek drewniany i to wierzcie mi natarłam się tego sporo. Miałam dość. W resztą chyba widać, bo nie jest starte idealnie :D. Ale taki efekt mi się podoba.

Krzesło jest czarne ale długo zastanawiałam się nad kolorem.  W moim mieszkaniu jest sporo kolorów i nie umiałam się zdecydować w jaki odcień celować. Długo myślałam nad burgundem, ale miałam obawy. Byłby to w sumie jeden taki mebel i do niczego by na razie nie pasował. Jest więc czarne, ale ma ciekawą drewnianą „czapeczkę”.







Kolejność prac:

 

Naprawianie złamania:

  • Dopasowałam dwa elementy do siebie.
  • Poprosiłam męża aby przewiercił je tak, aby później połączył je kołkiem.
  • W otwory wsadziłam obtoczony klejem do drewna kołek wg zaleceń producenta na opakowaniu kleju (chyba to był nawet patyk z wikliny wykorzystanej w innym krześle
  • Dwa elementy gięte krzesła przytrzymaliśmy ściskiem do drewna podkładając pod niego ściereczkę.
  • Krzesło sklejone i stabilne. Ubytek w drewnie zaszpachlowałam (kilka razy ze względu na jego wielkość)
  • Pod siedzisko planujemy zamontować sztywną listewkę która zamortyzuje podziurawienie się siedziska, ale jeszcze tego nie zrobiliśmy.  











Prace malarskie:

  • Najpierw zmatowiłam krzesło i starłam cały lakier i farbę z „czapeczki”
  • Przetarłam ściereczką i benzyną ekstrakcyjną.
  • Najpierw lakierem pomalowałam „czapeczkę”
  • Kiedy lakier wyschnął obkleił „czapeczkę” taśmą malarską.
  • Pomalowałam krzesło na czarno farba akrylową.
  • Kiedy farba wyschła ponownie zmatowiłam krzesło p150 (na czarnych elementach).
  • Nałożyłam drugą warstwę farbę.
  • Kiedy wyschła nałożyłam lakier.



Koniec!

Jak wam się podoba? 😊


P.S.
Mam 4 krzesła do jadalni
Metamorfoza krzesła z ratanowym siedziskiem to jedna z moich najciekawszych prac.
Drugie to metamorfoza krzesła z tapicerką. [JUŻ JEST]
Trzecie to metamorfoza krzesła ze złamana nóżką.
Czwarta metamorfoza to jedynie odświeżenie i dokręcenie krzesła, ale także doklejenie kilku elementów.

Szukam jeszcze dwóch krzeseł.

22 komentarze:

  1. Krzesło bardzo mi się podoba, chyba ze względu na tą ''czapeczkę'' :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętne czasy krzesła u mojej babci :) piękne a jeszcze w takiej odnowionej wersji to już w ogóle perfekto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne krzesło. Również mam w domu takie krzesła, które zamierzam wkrótce odnowić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że udało się go uratować. Jest bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka czapeczka nadaje charakteru, trzeba przyznać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię takie metamorfozy i nadawanie meblom drugiego życia, super że Ci sie udało uratować krzesło.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. super opcja na starsze meble :) i przynajmniej wykorzystany a nie wyrzucony w kąt :) bardzo fajnie wyszło i jak na czasie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Metamorfoza jak najbardziej udana. Wyszło genialnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyjemnie sie czyta tego bloga polecam bo jest tu wiele ciekawych i przydatnych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest niesamowicie klimatyczne! Dobrze, że trafiło w Twoje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Krzesło po renowacji wygląda przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam tego bloga wiele jest tutaj przydatnych informacji!

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, że zamiast wyrzucić krzesło na śmieci - jak robi wiele osób - zostało ono naprawione. Ja w momencie wykańczania wnętrza w swoim domu skorzystałam z usług osób zajmujących się projektowaniem wnętrz w Warszawie, jednak zaznaczyłam, że mam kilka takich perełek, które będą odremontowane i muszą zostać uwzględnione w projekcie. Nie było z tym żadnego problemu i efekt końcowy aranżacji wyszedł lepiej niż się spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny poradnik, jak widać warto dać zepsutym meblom drugą szansę i poświęcić chwilę wolnego czasu na ich naprawę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super pomysły oraz atrakcyjny blog!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedyny taki blog w necie! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe inspiracje wiele mi pomogły!

    OdpowiedzUsuń
  18. Krzesło w nowej odsłonie wygląda przepięknie

    OdpowiedzUsuń
  19. wygląda to super! fajne pomysły!

    OdpowiedzUsuń