poniedziałek, 16 marca 2020

Ogrzewanie na prąd

Czy warto mieć ogrzewanie na prąd? Wszyscy go unikają. Wszyscy się go boją. Czyż nie? Kojarzy się, że rachunki będą kolosalnie duże, i że nie będzie cie na nie stać. Ja mam ogrzewanie na prąd i mam kilku znajomych, którzy takie ogrzewanie wybrali. Podpowiem ci kilka rzeczy, jakie powinieneś rozważyć wybierając system ogrzewania, a także szukając mieszkania do kupienia. Z tego wpisu dowiesz się ile płacimy za rachunki, ile płacą moi znajomi, ile kosztowało nas ogrzewanie na gaz.



 

Ogrzewanie na prąd w naszym mieszkaniu


Zacznę od własnego przypadku. Kiedy mieszkaliśmy w Anglii wynajmowaliśmy mieszkanie z ogrzewaniem na prąd i nie narzekaliśmy. Rachunki wychodziły nas tak samo jak w przypadku ogrzewania na gaz. Kiedy szukaliśmy mieszkania w Polsce, wszyscy odradzali mieszkania z ogrzewaniem na prąd, bo tu są inne realia itd.

O tym jak znaleźliśmy nasze mieszkanie pisałam TUTAJ. Jeśli już czytałaś/czytałeś to zapewne wiesz już, że nasze mieszkanie, a wcześniejsze wytyczne do jego poszukiwania to dwie różne kwestie. No i tak właśnie było z także w sprawie ogrzewania.


W naszym mieszkaniu był kominek rozprowadzający ogrzewanie po całym mieszkaniu. Zrezygnowaliśmy z tego rozwiązania i usunęliśmy kaloryfery.


W łazience jest podłogówka (cenowo niekorzystna), ale później poprzedni właściciele zamontowali system klimatyzatorów, które latem chłodzą powietrze, a zimą ogrzewają. To oni nam opowiedzieli o rachunkach, które były zaskakująco niskie.


Ponieważ mieszkanie nam się spodobało musieliśmy jeszcze przemyśleć ogrzewanie na prąd, bo w kamienicy nie ma gazu. W tej samej kamienicy mieszkają nasi znajomi, którzy także maja ogrzewanie na prąd i potwierdzili niskie kwoty na rachunkach. To i my zostaliśmy przy tym, decydując, że rachunki do 500zł miesięcznie za ogrzewanie, światło, pranie, gotowanie itd. nie są dla nas kosmiczne.
Ponieważ zmieniliśmy troszkę układ pomieszczań, dokupiliśmy jeden kaloryfer:



Ile płacimy


Według poprzednich właścicieli samo ogrzewanie miało wyjść około 300 zł w gorszych miesiącach. My nie rozgraniczamy naszych rachunków na samo ogrzewanie, a w kwocie 160zł latem – opłacamy wszystko co na prąd w naszym mieszkaniu: bojler na wodę, pralka, płyta indukcyjna, czasem zmywarka (nie używamy notorycznie, tylko od czasu do czasu), wszelkie sprzęty elektroniczne codziennego stosowania, klimatyzacji latem raczej nie używamy. Zima natomiast, kiedy temperatury spadają, a wewnątrz trzeba grzać, w najgorszych miesiącach (zima 2018/2019) wyszła nas 425zł.
W tym roku, lato podobnie, a zima 330zł.


To jak grzejemy – też jest istotne


Mieszkanie 66m2. Taryfa dzienna. Temperatura w naszych pokojach kształtuje się różnie:

Sypialnia i pokój dziecięcy (małe pokoje od północnej strony) – 18-19st.
Salon (ok 25m2 od południa) – 17-18st
Kuchnia (mała od północy) – 17-18st

Najwięcej prądu zużywa się podczas kiedy machina startuje. Włączamy ogrzewanie w salonie dwa razy dziennie. Rano i popołudniu, bo tutaj z rana szykujemy się do pracy i przebywamy wieczorem. Temperatura ogrzewania ustawiona jest na 21 st.

W sypialni nie grzejemy, bo nie widzimy takiej potrzeby.
W pokoju u dzieci kaloryfer działa od popołudnia do rana na temperaturę 21 st.
w kuchni nie grzejemy, tutaj temperatura podnosi się od gotowania. Kuchnię mamy małą, nie przebywamy tam dużo, a jadalnia jest w salonie.
Pozostaje jeszcze łazienka. Nie wiem ile tu jest stopni, ale jakoś 18. Grzejemy wieczorem przed kąpaniem tak długo, aż wszyscy skorzystają z kąpieli.



Czy jesteśmy zadowoleni


Patrząc na to że ustawiliśmy granicę 500zł, a wychodzimy mniej na rachunkach – jesteśmy zadowolenia.

Patrząc na to, że w wynajmowanym mieszkaniu zimą 2017/2018 rachunki, media, woda i ogrzewanie wyszły nas około 700zł - to ak jesteśmy zadowoleni.

Kwestia wygody: naciskasz guzik na pilocie i włącza się ogrzewanie – tak jesteśmy zadowoleni.

Nie jestem zadowolona bo przepłacam:


Jest jeszcze kwestia rachunków innych:


Koleżanki rachunek od sierpnia do stycznia, przy ogrzewaniu na prąd dynamicznym sysetemem grzejnikawym, mieszkanie 60 kilka m2, taryfa nocna to około 720zł. Dzieląc to na 6 jest około 120zł na miesiąc. W dodatku kiedy wybierała system ogrzewania na prąd otrzymała kilkotysięczne dofinansowanie. Warto o tym także pomyśleć, wybierając WYGODNY system ogrzewania i życia we własnym domu.


Co myślicice o ogrzewaniu na prąd, przeraża Was? Czy może także jesteście pozytywnie zaskoczeni?


Pozdrawiam,
Patrycja

8 komentarzy:

  1. According to Stanford Medical, It's really the one and ONLY reason this country's women get to live 10 years longer and weigh 42 pounds lighter than we do.

    (And realistically, it really has NOTHING to do with genetics or some secret diet and EVERYTHING about "HOW" they are eating.)

    P.S, What I said is "HOW", and not "what"...

    Tap this link to uncover if this quick test can help you unlock your true weight loss possibilities

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post. U mnie jest ogrzewanie centralne i ogrzewanie mieszkania mamy w czynszu, ale póki co wyrabiamy się w wyznaczonej kwocie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogrzewanie klimatyzatorami powinno stanowić alternatywne źródło ciepła. Stosuje się je raczej w okresach przejściowych, gdy nie działa jeszcze to tradycyjne, ewentualnie w przypadkach gdzie nie ma dostępu do tradycyjnych źródeł ogrzewania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatne informacje. Ogrzewanie to ważny temat

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogrzewanie na prąd nie jest zbyt popularnym rozwiązaniem. Myślę że jest to spowodowane wysokimi kosztami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam ogrzewanie gazowe i jestem bardzo zadowolony

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie informacje i porady jak najbardziej przydatne. Warto również zastanowić się nad odnawialnymi źródłami energii.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogrzewanie na prąd ma swoje wady i zalety. Na pewno warto zaznaczyć, że jest to bardzo wygodne rozwiązanie

    OdpowiedzUsuń