sobota, 16 maja 2020

Pelargonie wracają do łask



Macie jakiś swój ulubiony kwiat czy roślinę? Ja bardzo lubię piwonie, ale niestety dość krótko królują w skali całego roku. Co do roślin domowych nie mam żadnych preferencji, choć zaczynam zastanawiać się nad pelargoniami. Początkowo ich nie lubiłam, bo kojarzą mi się jako taka typowa wiejska roślina o specyficznym zapachu. Raczej nie lubię tego zapachu, ale z drugiej strony właśnie za tym tęsknię kiedy wspominam dom babci.





Na zdjęciu poniżej domek mojej babci i pelargonie w donicach. Babcia nazywa je muszkatele.
Kiedy zaczęłam szukać roślin do mojego mieszkania dostałam kilka doniczek od babci jak i szczepek tej rośliny. Z czasem przybył mi fikus i monstera, która rozszczepiłam dwa razy. Z Grecji w 2018 przywiozłam sukulenty, z Ikea bluszczyk na ceglaną ścianę. Od drugiej babci przywiozłam małą sansewierę, która miała tyle szczepek że z jednej doniczki zrobiło się 19 i teraz bym musiała powiedzieć, ze właśnie sansewiera rządzi w moim domu 😊







Wracając do pelargonii… Moje są jakieś takie małe. Zainspirowana pokrzywkami z profilu

@kvarteret_krukan

starałam się pokrzywkę wyhodować u siebie, ale nieskutecznie jak na razie. I stąd moje plany co do pelargonii. Zaczynam z nimi żyć przyjaźniej, a na razie wyglądają jak poniżej:









Czy macie wrażenie, że pelargonie wracają do łask? :)


Jakie lubicie kwiatki?


Ja do moich kolekcji przygarnęłabym sobie jeszcze starca. No i muszę pochwalić moją zielistkę, która w końcu po dwóch latach zaczęła się wybijać. Zielistkę sobie też wyhodowałam ze szczepki zielistki, która stała na klatce schodowej, gdzie kiedyś wynajmowałam mieszkanie – to i duma jest. Samym roślinom mogłabym poświęcić kilka wpisów.



Pozdrawiam,
Patrycja



13 komentarzy:

  1. U mnie właśnie dzisiaj zakupiłam dwa nowe okazy. Bardzo lubię pelargonie i od kilku lat mam je na balkonie.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio tez dokupiłam jeszcze jedną, inny okaz do tych które już mam. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ja na balkonie mam same pelargonie, które zimują potem na parapecie na klatce schodowej. 🙂 Lubię je, bo kwitną w zasadzie cały rok. 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Za to także lubię te kwiaty :)

      Usuń
  3. Ja akurat nie przepadam za takimi kwiatkami, bo są ładne, ale za ładnie nie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, mają specyficzny zapach. Nie koniecznie ładny. U mnie ten zapach jest... wspomnieniem.

      Usuń
  4. Wyglądają świetnie, zwłaszcza w tych doniczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że pelargonie w warunkach domowych mogą wyglądać tak cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, zdecydowanie pelargonie wracają do łask, kiedyś tak bardzo popularne, potem na jakiś czas zapomniane... Jeśli chodzi o rośliny to kocham je na maxa. W tym roku do skrzynek od strony południowej posadziłam pelargonie wiszące, zobaczymy jak będą rosły... Twoje są piękne i w ładnie dobranych doniczkach. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie zawsze mi się kojarzyły z moją babcią i jej ogrodem. Ale jak zamieszkałam sama to zrozumiałam, dlaczego te kwiaty są niezastąpione na balkonie :)

      Usuń